Cyfrowa Szkoła za mgłą
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom projekt pilotażowy „Cyfrowej szkoły” nie wystartuje w marcu. I to nie tylko z powodu sprzeciwu Ministerstwa Finansów, które zarzuciło MEN, że chce zasponsorować zakup komputerów szkołom niepublicznym, mimo że nie ma do tego prawa. Sprawa zdaje się mieć jeszcze inny wymiar.
Odkryłem bardzo ciekawą korespondencję pomiędzy głównymi podmiotami zaangażowanymi w projekt cyfryzacji szkół. Trochę mnie ona zdumiała, bo przecież termin konsultacji minął już dawno temu, ale jak widać nie dotyczył wszystkich.
Boni do Arabskiego
W liście datowanym na 8 marca znalazły się informacje Ministra Boniego będące pokłosiem dyskusji, która odbyła się w tym samym dniu na posiedzeniu Komitetu Stałego Rady Ministrów.
Na podkreślenie zasługuje fakt, że oto pojawia się nowy „alternatywny model zapewnienia szkołom sprzętu komputerowego”
„Alternatywność” w tym przypadku polega na innowacyjnym pomyśle, że to rodzice kupią swoim dzieciom tablety, a państwo dostarczy jedynie za darmo podręczniki.
Minister pisze również, że
„w dłuższej perspektywie tylko taki model będzie mógł zapewnić w systemie edukacji nowoczesny sprzęt”
Szykujcie zatem rodzice skarbonki, aby wasze dzieci mogły się uczyć w „cyfrowej szkole”!
To nie koniec dziwnych informacji, gdyż pojawiają się jeszcze pomysły na:
- „model odwróconej klasy”, w której uczniowie uczą się w domu, a ćwiczenia wykonują z nauczycielem w szkole
- „nowoczesny mechanizm testowania kompetencji cyfrowych uczniów w czasie nauki wszystkich przedmiotów, który zmotywuje nauczycieli do stosowania nowych technologii w nauczaniu”.
Minister Boni sygnalizuje również duży opór wydawców edukacyjnych, co z całą pewnością nie rokuje dobrze e-podręcznikom.
Arabski do Szumilas i Boniego…
Odpowiedź przywołanego do tablicy Ministra Arabskiego jest natychmiastowa, bo oto jeszcze tego samego dnia odpisał na skierowany do Niego list.
Odpisał, prosząc wnioskodawców: czyli Ministra Edukacji Narodowej i Ministra Administracji i Cyfryzacji o wyjaśnienia dotyczące m.in. następujących kwestii:
- Jaki jest podstawowy cel programu pilotażowego w okresie 6 marca – 31 sierpnia 2013 oraz programu wieloletniego planowanego od 2014 roku?
- Jak realizacja programu wpłynie na poziom nauczania, w porównaniu do tradycyjnej metody podręcznikowej? Jaki będzie efekt ucznia i jak będzie mierzony, skoro w projekcie rozporządzenia nic na ten temat nie ma?
- Jak określono – na kwotę 5 mln zł. – koszty komponentu badawczego, skoro nie przyjęto żadnej metodologii badań?
- Jakie przyjęto kryteria przy sporządzaniu listy pomocy dydaktycznych, których zakup został objęty programem?
- Czy możliwe jest podnoszenie kompetencji informatycznych kadry pedagogicznej bez specjalnego programu rządowego?
To tylko 5 z 11 pytań, na które Minister Arabski oczekuje odpowiedzi. Jasno z nich wynika, że na programie nie została nawet jedna sucha nitka!
Był sobie program „cyfrowa szkoła”
Rodzice! Chcecie mieć cyfrową szkołę? Kupcie swoim dzieciom tablety!
Nauczyciele! Chcecie podnosić swoje kompetencje informatyczne? To uczcie się w soboty i niedziele za swoje pieniądze!
Ech! Miało być pięknie, a wyszło jak zawsze! – Więcej informacji na stronie Cyfrowa-Szkola.Edu.pl
Minister Boni do Ministra Arabskiego
Open publication – Free publishing – More cyfrowa szkola
Minister Arabski do Ministrów Boniego i Szumilas
Open publication – Free publishing – More arabski
Urodziłem się w małym mieście na Podkarpaciu, tam po raz pierwszy zmuszono mnie tego, żeby zdobyć formalne wykształcenie, chociaż wolałem social learning, zbieranie puszek po napojach i przesiadywanie godzinami przed komputerem w poszukiwaniu szybszej metody na wczytanie gry z kasety do swojego Commodore 64.




