NA SKRÓTY
Piotr Peszko
+48 605 570 195
ppeszko@gmail.com

Szkoła to nie taniec z gwiazdami

Szkoła to nie taniec z gwiazdami

9 marca 2012
Autorem wpisu jest nauczyciel, Marcin Paks.

Kiedy  zainteresowała mnie metoda projektu, a było to długo przed obecną jej popularnością, nakręcaną zresztą sztucznie ministerialnymi nakazami, zgłębiałem spokojnie temat, jeździłem na świetne szkolenia, spotykałem znakomitych specjalistów. Atmosfera szkoleń była niebywale twórcza,  zabawa świetna, przecież projekt to przede wszystkim zabawa, nic więcej nie było potrzeba.

Do kolejnego odcinka przechodzi…

Szkoła i nauka jest częścią życia niezwykle podatnego na modę i chęć zysku, każdy w czymś ma swój interes! Tyle, że szkoła nie powinna być, ani rewią na parkiecie, ani na lodzie, a tym bardziej konkursem na narodowego idola, czy innego posiadacza talentu. To, co się w niej dzieje powinno być przemyślane, ciągłe i rozwijane. Byłbym niebywale ciekawy badań, jak wiele projektów wdrażanych do szkół umarło śmiercią naturalną i przestało być rozwijanych? Nikt o tym nie mówi, bo, nie daj Boże, ktoś sobie o nich przypomni i zacznie sprawdzać.

Kto jest temu winny? Nauczyciele na pewno nie, oni już zostali sprowadzeni do roli sfrustrowanych baranków, czekających na nowe pomysły. Nie można się dziwić ich strachowi i obawą przed kolejnymi zmianami, i często ich biernością- skoro będą światkiem kolejnych, nie zawsze szczęśliwych zmian. Przykład idzie z góry!

Mam wrażenie, że to samo dzieje się z cyfryzacją i podejściem do TIK. Temat podłapało szereg „eksperów”,  z których większość w szkole była ostatni raz przed swoją maturą… wielu z nich się szczyci, że pracowało w szkole, ech… Pracuję od siedmiu lat i na moich oczach obserwuję jak dalece zmienia się szkoła i młodzież, więc niech ktoś nie mówi, że wie jaka jest sytuacja w szkole, bo ona jest dynamiczna jak przestępczość wśród nieletnich. Nie wystarczy poczytać o górnictwie i twierdzić, wiem jaka to praca i jak czują się górnicy, czego potrzebują… trzeba zjechać na dół i zobaczyć jak tam jest. Dodam, że kopalnie też się różnią, głębokością, stężeniem metanu, więc i warunkami pracy.

KALENDARZSzkoleń

Tańczą na lodzie i grają na nerwach

„Eksperci” przedstawiając polską szkołę, generalizują nauczycieli do apatycznych leniwców i tworzą nam wizję upadku i zacofania rodem z trzeciego świata. Zapewniam- tak źle nie jest! Prześcigają się oni w powielaniu nowych trendów w edukacji, zwykle sprowadzają  to do tłumaczenie tekstów ze stron obcojęzycznych, co ma się nijak do polskiej rzeczywistości.

Oczywiście trzeba uczyć się od najlepszych, ale proszę nie przedstawiajcie każdego amarykanckiego nowatorskiego pomysłu cyfryzacji, jako panaceum na wszystko! Tam też wprowadzono szereg zmian,  z których nie wiadomo jak się wycofać, negatywnych przykładów można znaleźć więcej m.in. w Portugalii i Australii (oczywiście osoby zainteresowane tematyką wiedzą o co chodzi). Owczy pęd niczemu dobremu nie służy. Jeżeli cyfryzacja nie ma być stworzeniem ze szkół lombardu z cyfrowym sprzętem, troszkę przyhamujmy, rozmawiajmy, twórzmy przyjazną atmosferę. Nie wyobrażam sobie jako wychowawca i nauczyciel WdŻwR, cyfryzacji i zdrowego wykorzystania  internatu oraz informacji bez stworzenia przedmiotu jak np. wychowanie medialne, bądź sowitym dorzuceniu godzin wiedzy o społeczeństwie. Na marginesie- na tak ważne zagadnienia ekonomii, która dotyczy przyszłości uczniów, ich zwykłego życie, realizuje się na kilku godzinach przez trzy lata gimnazjum.

WEBINARYRobię

Atak na WiFi

Ostatnio przeczytałem w Rzeczpospolitej artykuł na temat sprzeciwu rodziców co do wykorzystania sieci bezprzewodowej w kanadyjskich szkołach, gdyż jest nie bez znaczenia dla zdrowia, podobne głosy słychać również u naszych zachodnich sąsiadów. Nikt z „ekspertów” tematu nie podchwycił bo pewnie zepsuje atmosferę i nie jest trendy. Uważam, ze to bardzo zła droga, a czas na rozwijanie wszystkich wątpliwości jest teraz. Czytam olbrzymie ilości komentarzy pod artykułami dotyczącymi zmian i cyfryzacji ale tam bardzo rzadko spotkać głos i uwagę rodziców. Nie popełniajmy błędu z ACTA, tworząc prawo bez pedagogizacji rodziców i debaty na ten temat. Możemy narazić się na sprzeciw. Teraz podstawowym środkiem wychowawczym, stosowanym do ukarania,  jest zakaz siedzenia na komputerze w sieci.
Jeśli rodzic poczuje się pokrzywdzony pozbawieniem go tego środka, gdyż w szkole dostęp do niego będzie nieograniczony, może pojawić się sytuacja jak z kanadyjskim wifi czy z naszymi sześciolatkami. Niewtajemniczeni i niedoinformowani rodzice się przeciwstawią, a wtedy skutki mogą być fatalne.  Cyfryzacja to nie metoda projektu, to o wiele grubszy kaliber, notabene przypomniały mi się słowa jednego z uczniów, pewnego Patryka z II klasy gim. – Proszę Pana, mój tata ma już powoli dosyć tych projektów…o żadnym dialogu nie słyszałem,  a polskim rodzicom cyfrowy świat jest o wiele mniej znany niż ich zachodnim odpowiednikom.

PREZENTACJERobię

He-Man

He-Man to bohater bajek mojego dzieciństwa, pamiętam jak był silny i dzielny oraz na wszystkim się znał. Kiedy wyciągnął swój miecz i mówił: Na potęgę Posępnego Czerepu, mocy przybywaj! Nic nie mogło go powstrzymać (troszkę jak ministrowie MEN). Czy cyfryzacja jest takim mieczem? Bardzo ważne jest cyfrowe doposażenie polskich szkół, ale musi to być proces stopniowy, poprzedzony debatą i przygotowaniem porządnej strategii i zdrowych zasad. Wielu prawdziwych specjalistów niestety tego w ustawie nie dostrzega. Przez lata nie było prawie nic poza Pracowniami (Szmelacmi) Multimedialmymi, które w momencie ich wprowadzania już były przestarzałe, a teraz chce się zalać szkoły strumieniem sprzętu, podkreślam – bardzo potrzebnego.

""
1
Previous
Next
o-autorze
Piotr PESZKO

Urodziłem się w małym mieście na Podkarpaciu, tam po raz pierwszy zmuszono mnie tego, żeby zdobyć formalne wykształcenie, chociaż wolałem social learning, zbieranie puszek po napojach i przesiadywanie godzinami przed komputerem w poszukiwaniu szybszej metody na wczytanie gry z kasety do swojego Commodore 64.