16 Gru Nie ma WIFI na pustyni
Ostatnio sporo czasu spędzam w szkole. Nie dlatego, że pałam jakimś głębokim uczuciem do jej zapachu, czy pasjonującej architektury wnętrza. Mus zajęć taneczno-ruchowych, na które chce uczęszczać moje potomstwo. Żeby nie marnować czasu zabieram ze sobą komputer, bo zawsze jakieś zaległe maile, coś do uporządkowania,...
