Czy prezentacja ma bawić ?
Przygotowując się do prezentacji na najbliższej konferencji na temat elearningu zacząłem się zastanawiać, że prezenter musi mieć w sobie coś z showmana, z osoby bawiącej tłum. Musi dobrze prosto i wyraźnie mówić, zainteresować słuchaczy, a co nie mniej ważne od czasu do czasu zabawić ich. W tym momencie pojawia się więc pytanie, w jaki sposób skupić uwagę, zabawić słuchaczy i „oglądaczy” naszej prezentacji, a jednocześnie nie wpłynąć na obniżenie jakości merytorycznej prezentacji, ani nie zrobić z niej kabaretu.
„Zabawianie” audytorium powinno się jednak cechować skupianiem uwagi na ważnych częściach naszej prezentacji, powinno ekscytować, fascynować, inspirować. Dobrze przygotowana prezentacja, za pomogą odpowiednio skomponowanych obrazów i tekstów powinna być nieco prowokacyjna i stymulująca. Powinna powodować, że przy jej końcu słuchacze chętnie dopłacą Ci, żebyś mówił jeszcze.
Ale wracając do tematu, czy dobry „prezenter” jest showmanem? Nie zawsze, chyba że jedynym celem jest rozbawienie gości. Czy dobry prezenter powinien zabawić słuchaczy? Myślę, że w pewnym sensie tak, jeśli prezentacja będzie skierowana do konkretnej grupy słuchaczy i będzie skupiała się na określonym temacie wręcz wskazany jest jej swobodny przebieg i przede wszystkim inspirujący charakter.
Nie mniej jednak kluczowym faktorem prezentacji online jest nawiązanie, ponad danymi które przekazujemy, kontaktu z ludźmi. W przeciwnym wypadku, po co zromadzliśmy w tym miejsc tylu ludzi i staramy im się coś powiedzieć. Jeśli stworzenie tej wirtualnej nitki pomiędzy nami – prezenterami, a słuchaczami nie ma sensu, to po prostu wyślijmy im maila z prezentacją zapisaną jako pdf, albo opublikujmy ją na blogu 🙂
…ale tych, którzy wiedzą serdecznie zapraszam do szlifowania swojego warsztatu prezentacji i retoryki.
Urodziłem się w małym mieście na Podkarpaciu, tam po raz pierwszy zmuszono mnie tego, żeby zdobyć formalne wykształcenie, chociaż wolałem social learning, zbieranie puszek po napojach i przesiadywanie godzinami przed komputerem w poszukiwaniu szybszej metody na wczytanie gry z kasety do swojego Commodore 64.

