iPad – iLearningPad czy iPadł
Urządzenie, które ma ponoć wypełnić lukę pomiędzy telefonem komórkowym, a laptopem. W szczególności iPhonem i MacBookiem moim zdaniem rozczarowuje i dedykowane jest dla dość specyficznych odbiorców, bardziej oglądaczy treści, niż ich twórców.
Oczywiście wielkim szacunkiem darzę produkty tej firmy, głównie z 3 powodów : są proste, użyteczne i ładne (z naciskiem na to ostatnie). Szczerze mówiąc czekałem na to co pokaże Apple, i rozczarowałem się. W porównaniu do iPhone’a, który zmienił podejście to telefonu i sposobu korzystania z niego iPad wydaje się mało trafiony.
Plotki na temat tego produktu pojawiały się już od prawie roku i różne koncepty, fake’i mniej lub bardziej trafnie prezentowały to co ma się pojawić.
Wczoraj miałem okazję pobawić się tym urządzonkiem i cóż, jest to przerośnięty iPhone. Oczywiście ładnie wykonany i przyjemny w dotyku (ale pozbawiony aparatu). Tuż po tym jak wszyscy wyrazili swoje ochy i achy zaczęła się dyskusja na temat tego urządzonka. Entuzjaści i apple-fani oczywiście piali z zachwytu, ale utworzyła się silna grupa krytyków (BTW 80% z nich używa MacBooków) i główne zarzuty były następujące:
1. Po co mam nosić kolejne urządzenie, które nie daje mi niczego co już mam. W codziennej pracy wykoujemy mnóstwo rozmów telefonicznych, bierzemy udział w konferencjach wideo i piszemy kilka-naście, – dziesiąt maili. Przy użyciu iPad’a tego nie zrobimy. On po prostu nie dzwoni, nie ma kamery, a napisanie e-maila jest dość kłopotliwe bez dodatkowej klawiatury. Biurowym narzędziem iPad więc nie jest, no chyba, że do prezentowania i dla sprzedawców (i w głowie gra mi: „wój Michał gra za magika, szwagierka walczyka… „).
2. Brak „standardowego” systemu operacyjnego i możliwości przechowywania plików np. pochodzących z M$ Office (a przecież wszyscy je mamy) uniemożliwia efektywną pracę i wykorzystanie iPad’a jako zastępcy dla laptopa.
3. Brak kamery i wyjścia HDMI, USB – jeszcze raz. W telefonie komórkowym mam dwie, chociaż czasami korzystam z jednej, nie mniej jednak uruchamiając skype jestem szczęśliwy, że kamera z przodu telefonu też jest, a ten nowy wynalazek nie ma żadnej. Nie zrobimy zdjęcia, nie nagramy wideo, nie pobawimy się w augmented reality, ani nie nagramy screencastu.
4. Brak wsparcia dla Flash’a i multitaskingu to już moim zdaniem karygodne uchybienie. Ładnie nazwany brak wsparcia oznacza, że iPad po prostu ignoruje Flash’a, a ponadto zmusza nas do korzystania tylko z 1 aplikacji.
Podejrzewam, że 4 powyższe punkty nie specjalnie zniechęcą fanów przed zakupem, ale muszę przyznac, że nie jest to narzędzie dla osób, które e-learningiem zajmują się zawodowo, np. tworząc treści albo projektując. Nie jest to też narzędzie, które może być wykorzystane w biznesie. Nie zastąpi ono komputera, ani telefonu.
Nie mniej jednak jego potencjał edukacyjny drzemie w kliku cechach, niech będzie, że 4 dla równości 🙂
1. Jest prosty w obsłudze, ładnie prezentuje treści i patrząc z perspektywy HTML5 może być dobrym narzędziem do nauki. Zwłaszcza w tzw. „ekranowym” podejściu do e-learningu, a także do przeglądania screencastów, webcastów i treści edukacyjnych przekazywanych w sposób inny niż za pomocą Flasha.
2. Pozwala na korzystanie z 1 ekranu kilku osobom. Jestem sobie w stanie wyobrazić to płaskie urzadzenie leżące na szkolnej ławce i uczniów grających wspólnie w jakąś grę, a idąc optymistycznie dalej uczących się na jakimś interaktywnym modelu, albo sterujacych jakimś urządzeniem wirtualnego laboratorium.
3. Może zastąpić serię podręczników, a także prosty notatnik. Jeśli wyposażymy urządzenie w odpowiednie oprogramowanie, np. do robienia notatek możemy zadbać o proste kręgosłupy uczniów. Możemy wypożyczać iPady z kompletem książek dla studentów zamiast serii papierowych knig.
4. Jest ładny i daje + 5 do lansu
Urodziłem się w małym mieście na Podkarpaciu, tam po raz pierwszy zmuszono mnie tego, żeby zdobyć formalne wykształcenie, chociaż wolałem social learning, zbieranie puszek po napojach i przesiadywanie godzinami przed komputerem w poszukiwaniu szybszej metody na wczytanie gry z kasety do swojego Commodore 64.

