Jak Polacy oglądają porno? Raport Pornhub za 2014
Serio, oglądają! No nie oszukuję Cię. Przyszła wolność, tanie linie lotnicze, amfetamina i internet, a z nim porno. Jeśli chcesz dowiedzieć się, co i jak oglądaliśmy w 2014 roku. Zapraszam dalej.
Pierwsza dwudziestka
W niewielu sportach lądujemy w tak zacnej grupie. Zwłaszcza, że w przeliczeniu na liczbę mieszkańców bylibyśmy pewnie jeszcze wyżej. W Europie na głowę bije nas Wielka Brytania, ale może to przyczyna emigracji. Nasi górą!

Rodzime nastolatki i nauczycielki
W kwestii naszych zainteresowań, to oczywiście szukamy produkcji rodzimych, głównie w wieku dojrzałym i nastoletnim. Co ciekawe przestały nas interesować obywatelki z południa, a zaczęły rodzime nauczycielki. Widać naród stawia na oświatę.

Długość wizyty
I znowu pierwsza dwudziestka. Miejsce 14 długości odwiedzania strony pozwala internetowym twórcom wnioskować, że nie ma co się silić na materiał dłuższy niż 8 minut, bo nawet treści atrakcyjne wizualnie nie wytrzymują z presją czasu.

Panie górą
Co ciekawe jesteśmy europejskim przodownikiem jeśli chodzi o ilość Pań oglądających porno! Drogie Panie, walczmy o złoto.

Coraz częściej mobilnie
Nie jest to żadnym zaskoczeniem, ale coraz więcej treści konsumowanych jest za pomocą telefonów i tabletów. Jak się jednak okazuje telefony w ogólnym rozrachunku biją na główę tablety. Powstaje więc pytanie: Czy rozmiar ma znaczenie?

W Polsce trend nie jest aż tak wyraźny, ale tendencja jest wzrostowa:

Podsumowanie
Patrząc na powyższe liczby przez pryzmat atrakcyjnej dla oglądających treści, a ignorując rodzaj materiału możemy wyciągnąć szereg wniosków.
- Polacy są bardzo aktywnymi konsumentami treści.
- Coraz więcej kobiet korzysta z zasobów sieciowych.
- Podlegamy globalnym trendom związanym z urządzeniami mobilnymi.
- Smartfony rządzą, więc wypada skupić się na kontekście ich użycia.
Cały raport dostępny jest na blogu PornHub (możesz spokojnie klikać, nawet w pracy) 2014 Year in Review
Urodziłem się w małym mieście na Podkarpaciu, tam po raz pierwszy zmuszono mnie tego, żeby zdobyć formalne wykształcenie, chociaż wolałem social learning, zbieranie puszek po napojach i przesiadywanie godzinami przed komputerem w poszukiwaniu szybszej metody na wczytanie gry z kasety do swojego Commodore 64.

