Niech się jeszcze nie kończy BFGdansk 2012
16 października 2012
Niedziela. Za oknem kompletna ciemność. Mimo, ze jest połowa pazdziernika, temperatura dochodzi do minus 20 stopni. Nie ma w tym jednak nic nadzwyczajnego, bo jestem w samolocie. Mimo, że dzień był przyjemny, nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego. Poza tym, że spotkałem autorów ponad 300 blogów i nie mogę wyjść z podziwu jak dobrzy są w tym co robią.
Tak było wczoraj, a dziś. Cóż siedzę, popijam kawę i wspominam, zastanawiam się. Nie mam ochoty wychodzić jeszcze z gdańskiego klimatu BFG2012. Na szczęście on ciągle trwa online i liczę na to, że do końca tygodnia pociągnę. Podziw nie ustaje, wręcz przeciwnie. Przestaję pisać, zaczynam czytać.
""
1
Piotr PESZKO
Urodziłem się w małym mieście na Podkarpaciu, tam po raz pierwszy zmuszono mnie tego, żeby zdobyć formalne wykształcenie, chociaż wolałem social learning, zbieranie puszek po napojach i przesiadywanie godzinami przed komputerem w poszukiwaniu szybszej metody na wczytanie gry z kasety do swojego Commodore 64.

