Angażujący e-learning w formie czystej jako narzędzie kampanii antynikotynowej
2 października 2012
W szkole uczono mnie, że palenie szkodzi, nie uczono, że rozwija kontakty społeczne. Pokazywano zdjęcia czarnych płuc, ale nie opowiadano o tym, że to najkrótszy sposób do poznania wszystkich w firmie to wybranie się do palarni. Palenie na szczęście staje się passe, nawet przy zalewie hipsterskości. Jednak powstałe kiedyś stowarzyszenia walki z rakiem i paleniem ciągle mają dużo pieniędzy na kampanie i teraz jedna taka organizacja w Finlandii zatrudniła znaną agencję 358, aby ta stworzyła coś, na wzór zdjęć z czarnymi płucami, ale w formie odpowiadającej dzisiejszym czasom. Wyszedł im fajny projekt.

O co chodzi w Tobacco Body
Jest to angażujący e-learning w formie czystej. Mamy ochotę klikać obracać i podglądać, a przy okazji zapamiętujemy przekazywane nam informacje.
Największym plusem tego typu szkolenia, bo chyba można je tak nazwać jest to, że kompletnie zrezygnowano z tradycyjnej nawigacji. Interfejs jest minimalistyczny, ale przez to przejrzysty i niewymagający tłumaczenia jak mamy postępować.
""
1
Piotr PESZKO
Urodziłem się w małym mieście na Podkarpaciu, tam po raz pierwszy zmuszono mnie tego, żeby zdobyć formalne wykształcenie, chociaż wolałem social learning, zbieranie puszek po napojach i przesiadywanie godzinami przed komputerem w poszukiwaniu szybszej metody na wczytanie gry z kasety do swojego Commodore 64.


