NA SKRÓTY
Piotr Peszko
+48 605 570 195
ppeszko@gmail.com

Zróbmy sobie cyfrową szkołę

Zróbmy sobie cyfrową szkołę

22 marca 2012

Wokół tumult okropny i ekscytacja niezwykłą, bo oto znów nowy projekt rozporządzenia się pojawił albo minister do ministra list znów napisał. Prawdziwe  tsunami informacji prasowych będących cudowną mieszaniną faktów i pobożnych życzeń. No cóż… Nie ukrywam, że sam dałem się ponieść emocjom i razy parę tekst okolicznościowy popełniłem…

Szkoła odporna na wiedzę

Czytając artykuły poświęcone cyfryzacji szkoły zacząłem odnosić wrażenie, że ma to być cudownym panaceum na wszystkie bolączki polskiej szkoły. Czy w istocie tak jest? Pracując w tejże szkole, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że szkoła uczy tego, co sama w tym momencie wie. Co ciekawe- wmawia uczniom, że przygotowuje ich do życia w przyszłości. Nie zauważam jednak refleksji nad tym, jak to życie – uwzględniwszy szalony postęp technologiczny- ma wyglądać za lat 10, 15 czy nie daj Boże 20. Uczymy zatem „dziś tu i teraz” korzystając z wiedzy zapisanej w podręcznikach wydrukowanych często kilka lat temu. Nie potrafimy nauczyć uczniów szukania wartościowych informacji, odkrywania nowych źródeł wiedzy, aktywności i kreatywności.
I żadna cyfrowa szkoła tego nie zmieni, tym bardziej w wersji „macie tableta i uczcie się”. Bez contentu, bez e-podręczników, bez nauczycieli przygotowanych do tej pracy i chcących ją wykonywać…..

PREZENTACJERobię

Nie czekając na MEN

Z wielką przyjemnością odnotowuję coraz częściej pojawiające się informacje medialne o szkołach, w których uwolniono sieć uruchamiając wifi. Co ciekawe- zazwyczaj odbywa się to na prośby i postulaty samych uczniów. Szkolna sieć wykorzystywana jest przez uczniów podczas lekcji do  zdobywania nowej wiedzy. I nie są potrzebne tutaj żadne rodzące się w bólach ministerialne programy. Uczniowie wykorzystują posiadany przez siebie sprzęt: telefony komórkowe, smartfony czy – rzadziej notebooki i laptopy. Koszt „cyfryzacji szkoły” – kilkaset złotych.
Wnioski:

  1. Trzeba tylko  chęci, aby szkoła cyfrową była.
  2. Niestety, to to nie nauczyciel są zazwyczaj inicjatorami takich pomysłów, choć przyznać trzeba, że później z dobrodziejstwa internetu w czasie lekcji korzystają.
WEBINARYRobię

Zablokujmy co się da

Szkoły, w których zostały uruchomione szkolne sieci wifi bardzo szybko zablokowały dostęp do facebooka, nk czy też do stron zawierających przerażające słowo „sex”. Oczywiście nie jestem zwolennikiem odwiedzania „TYCH” stron, ale podobne blokady, w sytuacji, gdy uczeń ma internet w telefonie i może z niego korzystać poza szkolną siecią wifi zupełnie nie mają sensu.
Zamiast budować wirtualne barykady, lepiej porozmawiać z uczniami na temat sensownego korzystania z sieci czy też  ogłosić konkurs na autora najbardziej wartościowych materiałów edukacyjnych.

""
1
Previous
Next
o-autorze
Piotr PESZKO

Urodziłem się w małym mieście na Podkarpaciu, tam po raz pierwszy zmuszono mnie tego, żeby zdobyć formalne wykształcenie, chociaż wolałem social learning, zbieranie puszek po napojach i przesiadywanie godzinami przed komputerem w poszukiwaniu szybszej metody na wczytanie gry z kasety do swojego Commodore 64.