Relacja z EPSON Roadshow (galeria zdjęć)
Ostatnio mam spory problem z tym, czy mam bywać, czy pisywać. Jeśli bywam, to mam o czym pisać, ale nie mam czasu tego robić. Jeśli piszę, to nie mam czasu bywać. Ot paradoks. Na szczęście są imprezy, na które warto się wybrać, bo można się dowiedzieć, co jest na topie, a co dopiero przyjdzie.
Taką właśnie imprezą okazał się EPSON Roadshow. Zostałem zaproszony przez Panią Dorotę Kot do hotelu Sheraton. Muszę przyznać, że stronię od tego typu prezentacyjnych imprez, ale chyba muszę troszkę zmienić zdanie. Okazuje się, że warto poświęcić trochę czasu na obejrzenie sprzętu, który pozornie wydaje się jedynie dodatkiem to rzeczywistej pracy.
Epson w Krakowie zaprezentował całą gamę swoich produktów. Oczywiście projektory, drukarki, także te wielkoformatowe. Została też zaaranżowana dedykowana sala, gdzie wyświetlane były filmy z projektorów 3D.
Najwięcej czasu spędziłem jednak oglądając urządzenia przeznaczone dla edukacji i to nie tylko tej szkolnej. Całe szeregi projektorów, które dziwnym trafem maleją, a przybywa im mocy i złączy.
Oprócz tego wyglądają coraz przyjemniej i w zasadzie chciałoby się je zabrać do domu…
Ciekawą pozycją jest również projektor z wbudowanym DVD. Będąc w jego posiadaniu nie musimy brać ze sobą komputera na zajęcia, wystarczy np. wyeksportować prezentację jako pliki graficzne i voila. Projektor dedykowany jest głównie szkołom i ma służyć jako urządzenie przenośne – posiada rączkę.
Urodziłem się w małym mieście na Podkarpaciu, tam po raz pierwszy zmuszono mnie tego, żeby zdobyć formalne wykształcenie, chociaż wolałem social learning, zbieranie puszek po napojach i przesiadywanie godzinami przed komputerem w poszukiwaniu szybszej metody na wczytanie gry z kasety do swojego Commodore 64.

