NA SKRÓTY
Piotr Peszko
+48 605 570 195
ppeszko@gmail.com

Jak gry wideo wpływają na edukację? [infografika]

Jak gry wideo wpływają na edukację? [infografika]

4 września 2011

W pierwszą grę video grałem na pierwszym piętrze starego śmierdzącego dworca PKP i żeby zobaczyć, to co było na ekranie stałem na ramie roweru marki Pelikan. Później przyszedł czas na ZX Spectrum u kolegi, Atari u innego i w końcu całkiem własny Commodore 64 i nieodzowny śrubokręt (Ci starsi będą wiedzieli o co chodzi).

Dzisiaj gry video są zupełnie inne, nie wiem czy lepsze, po prostu inne, a zamieszczona poniżej infografika pokazuje jak wpływać mogą na edukację.
Oczywiście gry wspierają umiejętności:

  • podejmowania decyzji
  • rozwiązywania problemów,
  • myślenia strategicznego,
  • przewidywania,
  • komunikowania się z innymi,
  • pracy w grupie,
Z mojej własnej perspektywy dodałbym jeszcze naukę języków obcych i niesamowite ćwiczenie wyobraźni, a także refleksu i uporu. Pomimo tego, że moja perspektywa jest dość zapóźniona, bo niestety mam za mało czasu na gry, a córka jest jeszcze za mała żeby kupić konsolę (jeszcze chwilkę, może na gwiazdkę), uważam, że języka angielskiego nauczyłem się właśnie dzięki grom i temu, że chciałem dowiedzieć się o co chodzi, a grając w RPG-i wręcz musiałem wiedzieć, chociaż czasami przydawał się wspomniany upór.
Pamiętasz Scorched Earth 

Jeśli chodzi o ćwiczenie wyobraźni, to niestety dzisiejsi gracze mają coraz gorzej. Pod koniec lat 80-tych kilka poruszających się kwadratów było na przykład czołgiem (Scorched Earth) i skupiało przed ekranem rubinowego monitora HGA kilku małolatów, a mózg dorabiał resztę.

Dzisiaj jest gorzej jeśli chodzi o myślenie, bo dostajemy wszystko jak na tacy. Ciekawa jest jednak prawidłowość, że kiedyś wiadomo było, że to co jest na pudelku – okładce to tylko rysunek, a gra będzie inna, że trailer będzie piękny, ale gra będzie inna. Dzisiaj gra musi być lepsza niż to co jest na okładce, a trailer nie może być gorszy niż gra.

Infografika

""
1
Previous
Next
o-autorze
Piotr PESZKO

Urodziłem się w małym mieście na Podkarpaciu, tam po raz pierwszy zmuszono mnie tego, żeby zdobyć formalne wykształcenie, chociaż wolałem social learning, zbieranie puszek po napojach i przesiadywanie godzinami przed komputerem w poszukiwaniu szybszej metody na wczytanie gry z kasety do swojego Commodore 64.