EduCamp wstrząśnięty niezmieszany
Pod hasłem: „Edukacja Nauka Biznes” 14 ekspertów prezentowało swoje projekty, pomysły, rozwiązania i wyniki badań próbując nawiązać dialog pomiędzy filarami funkcjonowania współczesnego świata. Wystąpienia w Sali Agory śledziło około 200 uczestników oraz widzowie eksperymentalnie uruchomionej transmisji online. Muszę przyznać, że z mojego punktu widzenia warszawski EduCamp wpisuję na listę o nazwie: Sukces.
Pracując nad warszawską edycją podjęliśmy wspólną decyzję o tym, aby spróbować integracji ze środowiskami, których na krakowskiej imprezie brakowało. Idąc na kompromis i poświęcając formę barcampu na rzecz konferencji podjęliśmy próbę zetknięcia ze sobą ludzi edukacji, biznesu i nauki.
Oczywiście świadomy jestem też tego, co należy zmienić i wszystkim, którzy dzielą się ze mną swoimi wrażeniami bardzo za nie dziękuje, bo sprawiają one, że wiem co zmienić, co zrobić inaczej i lepiej.Postanowienia na kolejny educamp:
- Mniej wystąpień, a więcej czasu na dyskusje.
- Powrót do formy barcampu i Pecha Kucha.
- Dłuższe przerwy.
- Próba powrotu do zasady: Jeśli jesteś sponsorem, może nie musisz występować.
Na naszym rynku dzieje się tak wiele… Dzięki Educampowi dowiedziałem się o szeregu ciekawych inicjatyw. Zachęcam do udziału w kolejnych edycjach (Łódź, Kraków) wierząc, że impreza nie zatraci swojej energii. Piotrze – gratuluję i dziękuję!
Agnieszka Chrząszcz, Centrum eLearningu AGH:
Poza tym – fajnie, że jesteś, Educampie! Jest z kim porozmawiać, choć czasu było mało. Odnowić znajomości, poznać nowe twarze. Nauczyć się.
Ewa Broszkiewicz, Eminus:
Druga edycja przebiegała pod hasłem „Edukacja, Nauka, Biznes” i sporo namieszała w każdym z tych obszarów. Pojawiło się kilka ciekawych projektów, dużo emocji dostarczyły wyniki ankiety o „ładnych” szkoleniach, obnażono smutną prawdę o e-learningu w polskiej szkole.
Marta Eichstaedt:
Po obejrzeniu 13 prezentacji (!) chylę czoła przed sektorem edukacji i nauki. Tak zaangażowanych fachowców realizujących fantastyczne projekty dawno nie widziałam.
Created with Admarket’s flickrSLiDR.
Urodziłem się w małym mieście na Podkarpaciu, tam po raz pierwszy zmuszono mnie tego, żeby zdobyć formalne wykształcenie, chociaż wolałem social learning, zbieranie puszek po napojach i przesiadywanie godzinami przed komputerem w poszukiwaniu szybszej metody na wczytanie gry z kasety do swojego Commodore 64.

