Jak określić zacofanie szkoleniowe ?
Rozwiązania technologiczne są i chyba już zawsze będą kilka kroków przed tym jak upowszechniają się i można odkryć ich potencjał. Ostatnio zastanawiałem się na tym jak pokazać proces adaptacji rozwiązań, oczywiście nie tylko na poziomie samej technologii, ale na poziomie jej efektywnego wykorzystania, a w zasadzie strategii nauczania i wyszedł mi właśnie taki schemat.
Osie wykresu pokazują: pionowa – dojrzałość rozwiązania; pozioma – dojrzałość strategii nauczania opartej o rozwiązanie (lub ich połączenie).
Pozioma strzałka pokazuje to, co można zrobić i co na edukacyjnych konferencjach i w wielu publikacjach pojawia się po słowach „w polskiej edukacji należy…”, czyli stan rozwoju systemów, z których uczniowie/studentci/uczestnicy szkoleń już korzystają i kolejne ciekawe case’y płynące z zagranicy tylko to potwierdzają. Strzałka pod kątem < 0 to aktualny stan adaptacji i wykorzystania rozwiązania, prowadzi to więc bardzo prosto do utworzenia kąta zacofania.
Uzupełnienie
Ponieważ powyższy schemat jest jedynie pewnym prostym zobrazowaniem „zacofania edukacji” usiadłem jak Kubuś Puchatek, popukałem się w misiową główkę i ot co mi wyszło.
Jeżeli zamiast układu kartezjańskiego, który strasznie słabo obrazuje problem, weźmiemy układ biegunowy to sprawa ma się trochę lepiej. Nie jest to jeszcze idealne rozwiązanie ale jest lepiej.
Przyjmijmy, że r – to zaawansowanie metody szkoleniowej, lub metod sumarycznie (technologia + podejście), a kąt to dojrzałość produktu, oraz przyjmiemy, że oś T , oznacza teraźniejszość i to co może być efektywnie wykorzystane w danym momencie, to co nadchodzi znajduje się tuż pod osią T, ale na spiralnej linii, tak jak poniżej.
Wszystko co ponad „dzisiaj” i znajduje się na zielonej linii to dojrzałe i sprawdzone produkty, z których wiemy jak korzystać. Świat idzie do przodu… spirala się rozwija.
Przesuwając się więc w czasie po osi T, obserwujemy cały cykl życia różnych produktów. Pozostaje się więc zastanowić, jaka spirala mogłaby to być. jeśli skupimy się jedynie na elearningu, to pasuje tu prawo Moore’a, a co za tym idzie spirala Fibonnaci’ego, ale chyba nie można być aż tak optymistycznym, bo…
Mamy coś takiego jak cykl, życia i adaptacji produktu. Z różnych względów wspomniane zacofanie szkoleniowe powodowane wieloma czynnikami nie pozwala zaistnieć krzywej Fibonnacci’ego, co jest zjawiskiem naturalnym.
Urodziłem się w małym mieście na Podkarpaciu, tam po raz pierwszy zmuszono mnie tego, żeby zdobyć formalne wykształcenie, chociaż wolałem social learning, zbieranie puszek po napojach i przesiadywanie godzinami przed komputerem w poszukiwaniu szybszej metody na wczytanie gry z kasety do swojego Commodore 64.






