NA SKRÓTY
Piotr Peszko
+48 605 570 195
ppeszko@gmail.com

O tym jak świat nie rozumie technologii – historia The Pirate Bay, którą warto znać

O tym jak świat nie rozumie technologii – historia The Pirate Bay, którą warto znać

9 lutego 2013

Miałem napisać prostą recenzję dokumentu o The Pirate Bay więc napiszę: Jeśli jesteś geekiem – obejrzyj koniecznie. Jeśli chcesz działać w mediach – obejrzyj koniecznie i się nie dąsaj. Jeśli jesteś autorem – obejrzyj koniecznie i zrozum, że to może działać na Twoją korzyść. Film zamieszczam poniżej i dla leniwych to jest koniec, można przejść do narzekania, że recenzja jest za krótka i nie daje gotowej opinii do dyskutowania przy poniedziałkowej kawie w korporacyjnej kuchni. No Sorry, ale nie tym razem. Recenzja będzie jutro na Antywebie.

Film zainspirował mnie do zastanowienia się na tym, że w gruncie rzeczy większość aktualnych, rodzimych specjalistów IT to złodzieje. Nauczyli się przecież swojego fachu na kradzionym oprogramowaniu. Oczywiście mogą znaleźć się wyjątki, ale większość wypierających się tego faktu to po prostu hipokryci.

KALENDARZSzkoleń

Na 40 czystych przypadały dwa pirackie kopytka

Przyszło mi zasmakować się w ciekawych czasach kiedy, w moim przypadku do krakowskiego budynku Elbudu i organizowanej w nim giełdy jechało się z pustym plecakiem (pamiętacie te aluminiowe stelaże?) po to, żeby kupić części komputerowe i trochę płyt. Proporcje były mniej więcej takie, że na 40 czystych przypadały dwa pirackie kopytka. Jeśli ciekawi Cię dlaczego dwa, to pomyśl, że jedno mogło się zepsuć. Kopiowało się na potęgę i nikogo to nie dziwiło, a ponieważ internet ograniczał się do modemu i 0202122 nikt nie myślał o tym, żeby przesyłać płyty z grami, filmami czy muzyką. Patrząc na ilość danych i prędkość przesyłu transfer danych na plecach pirata był znacznie wydajniejszy.

Intranet rządził

Później zaczęły się naloty. To tu, to tam, czasem bardziej dla hecy, czy pokazania, że policja działa komuś skonfiskowano komputer z nagrywarką, albo kilka płyt. Niestety było to już czas, kiedy sprzęt był tani, a piraciła większość. Na szczęście dla konsumentów, na nieszczęście dla piratów internet potaniał, a sieci akademickie wrzały od ilości danych wymienianych via DC+. Policja szperała, zabierała płyty, wlepiała kary, ale co z tego jak nagle płyty zniknęły, a wszystko jest w sieci.

PREZENTACJERobię

Niczego się nie nauczyliśmy

No i mamy dzisiaj czas, w którym to co legalne i to co nielegalne idealnie się ze sobą miesza. Do tego mieszają się ze sobą sposoby płacenia za treść. Jedni płacą dolarami, a inni własnym czasem. Jedni wolą oglądać reklamy, albo zadowalają się niską jakością, ewentualnie pornosem zamiast Oscarowego hitu. Inni są w stanie wydać kilka lub kilkanaście dolarów na to, żeby kupić i pobrać film w wersji HD. Nie zmieniło się więc kompletnie nic i świat się niczego nie nauczył.

Obejrzyj koniecznie

""
1
Previous
Next
o-autorze
Piotr PESZKO

Urodziłem się w małym mieście na Podkarpaciu, tam po raz pierwszy zmuszono mnie tego, żeby zdobyć formalne wykształcenie, chociaż wolałem social learning, zbieranie puszek po napojach i przesiadywanie godzinami przed komputerem w poszukiwaniu szybszej metody na wczytanie gry z kasety do swojego Commodore 64.

Tags: