NA SKRÓTY
Piotr Peszko
+48 605 570 195
ppeszko@gmail.com

Czy uda się uratować OEIiZK ?

Czy uda się uratować OEIiZK ?

2 marca 2012

Jak coś jest w naszym kraju dobre, to trzeba to połączyć z czymś co jest inne i tą innością zarazić, żeby to dobre też było inne, a więc już  niekoniecznie dobre. Tak właśnie ma się stać z OEIiZK.

Dla tych, co nie wiedzą, OEIiZK to wojewódzka placówka doskonalenia nauczycieli z ponad XX-letnią tradycją i stosownym dorobkiem. OEIiZK robi dużo i dobrze i to nie tylko dlatego, że patronuje EduCampowi, ale dlatego, że miałem okazję poznać osobiście jego pracowników i to właśnie dla Nich warto EduCampa organizować.

Średni jest lepszy niż dobry

Celem uśrednienia efektów, czy realizacją innego „biznesowego tardżetu” szacowna organizacja podpadła Mazowieckiemu Urzędowi Marszałkowskiemu, który podjął uchwałę i ją uzasadnił:

http://www.mazovia.pl/zarzad/uchwaly-zarzadu/uchwala,24517,35013512.html


Na jej mocy OEIiZK ma zostać połączone z MSCDN, a uzasadnienie jest dość ciekawe:

Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 19 listopada 2009 r. w sprawie placówek doskonalenia nauczycieli daje trzy możliwości przekształcenia placówek doskonalenia nauczycieli:

  • zmiana organizacji placówki doskonalenia lub zakresu wykonywanych przez nią zadań;
  • włączenie placówki doskonalenia do innej placówki doskonalenia;
  • połączenie kilku placówek doskonalenia w jedną.

W przypadku wojewódzkich placówek doskonalenia nauczycieli najbardziej zasadną wydaje się druga możliwość – włączenie OEIiZK w struktury MSCDN z dniem 1 stycznia 2013 r.

PREZENTACJERobię

Jeśli nie wiadomo o co chodzi…

Powyższa argumentacja – coś jest najbardziej zasadne – nie daje wyjaśnienia o co chodzi. Jeśli zagłębimy się w załącznik dowiemy się, że chodzi o pieniądze.

Z jednej strony są to pieniądze płynące z oszczędności, bo jak możemy przeczytać w załączniku:

Rozbudowana baza OEIiZK wymusza zatrudnienie ok. 54 etatów  administracji i obsługi.

Czyli połączenie organizacji spowoduje, że powyższe etaty zostaną zredukowane, co oznacza, że 54 osoby przygotowane do tego, żeby uczyć nauczycieli nowoczesnych technologii IT w u progu programu Cyfrowa Szkoła ma szansę stracić pracę.

No ale mniejsza z tym, uzasadnienie ma ciąg dalszy, gdzie doszukiwać można się faktycznej przyczynuy:

Po włączeniu OEIiZK do MSCDN istnieje możliwość zagospodarowania lub sprzedania nieruchomości przy ul. Raszyńskiej 8/10 i Nowogrodzkiej  73. Ponadto razem ze wspomnianym włączeniem nastąpiłoby przeniesienie siedziby głównej MSCDN z ulicy Świętojerskiej 9, gdzie w chwili obecnej korzysta z 262 m2  łącznej powierzchni użytkowej.

Jak widać doskonalenie nauczycieli nie jest ulubionym obszarem działań samorządowych, bo te zaczęły skrupulatnie liczyć pieniądze oświatowe i podejmować bardzo konkretne działania polegające na likwidowaniu szkół. Czyżby przyszedł czas na placówki doskonalenia zawodowego?

WEBINARYRobię

Prośba

Ponieważ uważam, że Ośrodek powinien zostać w swojej aktualnej formie i kontynuować działania chciałbym prosić o Twój głos poparcia dla prostej akcji:

W nawiązaniu do Uchwały 350/135/12 Zarządu Województwa Mazowieckiego z dnia 21 lutego 2012 r. zwracamy się z prośbą o nie dokonanywanie przekształcenia polegającego na włączeniu Ośrodka Edukacji Informatycznej i Zastosowań Komputerów w Warszawie do Mazowieckiego Samorządowego Centrum Doskonalenia Nauczycieli w Warszawie.

""
1
Previous
Next
o-autorze
Piotr PESZKO

Urodziłem się w małym mieście na Podkarpaciu, tam po raz pierwszy zmuszono mnie tego, żeby zdobyć formalne wykształcenie, chociaż wolałem social learning, zbieranie puszek po napojach i przesiadywanie godzinami przed komputerem w poszukiwaniu szybszej metody na wczytanie gry z kasety do swojego Commodore 64.

  • Jacek Ścibor

    No żesz Q_ _ _!

  • Wykop, niech dowiedzą się inni http://www.wykop.pl/ramka/1061927/czy-uda-sie-uratowac-oeiizk/

  • Mam swój stosunek do OEIiZK w obszarze eLearningu. Nie jest to praca która określa się jako „super innowacyjna”itp ale OEIiZK robi coś ważniejszego – robi pracę u podstaw szkoląc wielu nauczycieli w ten sposób że te „super innowacje” stworzone przez projekty „innowacyjne” stają się rzeczywistością w regionie Mazowsza. Ja raczej bym oczekiwał znacznie więcej pracy od tego ośrodka.

    • MK

      Zgoda, elearning w Ośrodku to nie jest innowacja ze szpicy zmian…
      Ale już inicjatywy z zakresu nauczania informatyki – to jak najbardziej innowacje, prawda? A pisze o nich w swoim felietonie Witek Kranas:
      http://www.oeiizk.waw.pl/strona.php?id=749Była jeszcze w Polsce tylko jedna placówka o podobnym charakterze – Wojewódzki Ośrodek Doskonalenia Informatycznego i Politechnicznegow Opolu i właśnie jest „pożerana”:http://www.oeiizk.waw.pl/strona.php?id=749A wszystko u progu marzeń o Cyfrowej Szkole… Taka polska specjalność – być za, a nawet przeciw: jak Europa ogłosiła (w programie Edukacja 2010) wzmocnienie rekrutacji na kierunki ścisłe, to minister Łybacka zlikwidowała maturę z matematyki.Gdy intensyfikujemy doganianie przez polską szkołę współczesnych technologii, to najpierw zamykane są placówki, które udowodniły, że potrafią wesprzeć nauczycieli (zgoda – szerokie masy nauczycieli)…Ech…

      • MK

         Pokonała mnie technologia!
        Ta sieczka powyżej powinna wyglądać tak:

        Zgoda, elearning w Ośrodku to nie jest innowacja ze szpicy zmian…
        Ale
        już inicjatywy z zakresu nauczania informatyki – to jak najbardziej
        innowacje, prawda? A pisze o nich w swoim felietonie Witek Kranas:
        http://www.oeiizk.waw.pl/stron

        Była (jest – do 1 maja) jeszcze w Polsce tylko jedna placówka o podobnym charakterze –
        Wojewódzki Ośrodek Doskonalenia Informatycznego i Politechnicznegow
        Opolu i właśnie jest „pożerana”:
        http://www.oeiizk.waw.pl/stron

        A wszystko u progu marzeń o Cyfrowej Szkole…

        Taka polska specjalność –
        być za, a nawet przeciw: jak Europa ogłosiła (w programie Edukacja 2010)
        wzmocnienie rekrutacji na kierunki ścisłe, to minister Łybacka
        zlikwidowała maturę z matematyki.
        Gdy intensyfikujemy doganianie przez
        polską szkołę współczesnych technologii, to najpierw zamykane są
        placówki, które udowodniły, że potrafią wesprzeć nauczycieli w tym zakresie (zgoda –
        szerokie masy nauczycieli)…

        Ech…

  • MK

    Dal tych, którzy wahają się, czy „połaczenie” oby na pewno oznacza „likwidację” – przypominam doświadczenie ostatnich lat, czyli połaczenie Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli i Centrum Metodycznego Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej.
    Powstała „nowa jakość” Ośrodek Rozwoju Edukacji. OK, na pewno potrzebny.
    Ale co z dotychczasową działalnościa CODN i CMPPP? Czy jest kontynuowana ?
    Ślady kontynuacji są, ale chciałoby sie przecież, żeby tamta działalność była nie tylko kontynuowana, ale intensywnie rozwijana.
    Niestety…
    Połączenie doświadczonych, wyspecjalizowanych organizacji daje nową, inną całość, co dla wielu aspektów działań oznacza – likwidację. Zbudować organizację jest z pewnością trudniej niż zbudować Stadion Narodowy (zwłaszcza, gdy pieniądze absolutnie nie te!!!).

  • Helena

    OEIiZK to znakomita placówka: dobrze zorganizowana i prowadzona, kompetentna. Z doświadczenia wiem, że pracownie komputerowe są najlepszymi w Warszawie. Tylko w pracowniach OEIiZK mogliśmy szkolić jednocześnie 80 nauczycieli i mieliśmy pewność, że nauczyciele będą mogli korzystać z narzędzi internetowych podczas warsztatów – wszyscy w tym samym czasie.
    Wiem, że to zasługa kompetentnych osób pracujących w OEIiZK, znakomitych fachowców, świetnych trenerów i doskonałego zażadzania placówka.
    Bardzo dziekuję za możliwość współpracy z OEIiZK.
    I prosba do władz – nie zmieniajcie tego!
    Drugiej tak znakomitej instytucji w Warszawie nie ma!!!

  • Annach

    OEIIZK  to instytucja i ludzie, dzięki którym wiele się nauczyłam i z którymi bardzo dobrze mi się współpracuje, mimo iż jestem z prowincji. Kompetencje zawodowe i otwartość na działania nie  tylko własne – to wizytówka tego zespołu.
    Odczuwam osobistą przykrość, że zamiast docenić działalność i osiągnięcia –  postanowiono ich schować. Zamiast dotować rozwój, bo się sprawdzili – to postanowiono dać im po łapach i ograniczyć.
    Szkolnictwo nasze nie ma szczęścia do metodyków…a Ci są ok.
    Jestem za utrzymaniem tej placówki i pełnym zaufaniem do wiedzy i umiejętności pracującego tam zespołu.

  • Mtr111

    Od prawie dwudziestu lat korzystam z działalności Ośrodka. To właśnie wykładowcy z Ośrodka wprowadzali mnie w świat komputerów. Tu poznawałam różne programy, edytory tekstu, grafiki, … . Dzięki  zaangażowaniu pracowników Ośrodka „zaraziłam się” informatyką – zrobiłam kurs kwalifikacyjny a później studia podyplomowe z informatyki, nauczyłam się programowania. Teraz przekazuje tę wiedzę moim uczniom. Dzięki ogromnej życzliwości i wsparciu prowadzących warsztaty  dla nauczycieli mogę na bieżąco śledzić nowinki i innowacje potrzebne w nauczaniu informatyki i innych przedmiotów. Wiem jak przydatne są wszelkie projekty realizowane przez uczniów i nauczycieli przy wsparciu Ośrodka. Nie wyobrażam sobie, żeby Ośrodka nie było. Nie zabierajmy nauczycielom tak wspaniałego wsparcia w ich codziennej pracy – przecież w dobie komputeryzacji takie Ośrodki trzeba chronić, żeby następne pokolenia nauczycieli i uczniów mogły realizować nie tylko podstawę programową.

  • Grabarczyk

    Witam

    W OEIiZK odebrałem najlepsze wykształcenie informatyczne – studia podyplomowe i duża ilość kursów informatycznych. Dzięki tej wiedzy jestem nauczycielem informatyki i administratorem szkolnej sieci komputerowej. OEIiZK od 2001 roku jest współorganizatorem największej konferencji  „informatyki szkolnej” – Ogólnopolskie Zjazdy Opiekunów Szkolnych Pracowni Internetowych w Mrozach. Nie mogę zrozumieć, że może zabraknąć tak zasłużonej i przydatnej placówki kształcącej nauczycieli.

    Wiesław Grabarczyk
    nauczyciel SP w Mrozach

  • Bozenadab

    Kategoryczne -NIE!

    Wygląda na to, że szuka się pomysłów na ratowanie MSCDN?!

    Ciekawe?!

  • marzka

    Myślałam, że to głupi żart… ale niestety nie, to koszmar na jawie! Jak mogło komuś przyjść do głowy „włączyć”  TAKI Ośrodek do MSCDN? Przecież na to zad…nikt nie pojedzie. Kiedy rząd zastanawia się nad formą cyfryzacji szkoły – inni chcą pogrzebać żywcem jedyny TAKI Ośrodek, z TAKIM dorobkiem, z TAKIMI  programami i konkursami? Przecież po wcieleniu do MSCDN to nie będzie już OEIiZK! tylko jakaś tam komórka, najwyżej dział informatyczny a nie partner do ogólnopolskich i międzynarodowych akcji i programów…Tak myślę, smutno…
    EduTIKacja, to moja nowa pasja – od niedawna – a ukształtował mnie właśnie OEIiZK. To co wiem nt. technologi komputerowej, informatycznej  i sposobów zapoznawania z nią najmłodszych dzieci, przedszkolnych, to wiem od nauczycieli Ośrodka: wspaniałych i kompetentnych ludzi, pełnych zaangażowania i cierpliwości. Ale nie tylko nauczyciele są tam ważni – nigdy nie spotkałam się z lekceważeniem od kogokolwiek.
     Przeniesienie Ośrodka na Solec, to wielka pomyłka!
    Już wysłałam moje osobiste protesty na adresy:
    Departament Edukacji Publicznej i Sportu: edukacja@mazovia.pl,
    Kancelaria Sejmiku: kancelaria.sejmiku@mazovia.pl,
    Zarząd Województwa Mazowieckiego: urzad_marszalkowski@mazovia.pl
    RATUJMY OŚRODEK!
    zdruzgotana marzena

  • MK

    Bez przesady – MSCDN też ma swój dorobek i markę! I też jest potrzebny nauczycielom Mazowsza. I też nie ma łatwych warunków pracy…

    Gdyby ktoś mnie zaprosił  do „szachów lokalizacyjnych”, to zaproponowałabym tak.

    MSCDN warszawskie przenosimy z Solca na Świętojerską, tam gdzie tylko kawałeczek duuużego, przestronnego i prawie pustego (jak się wydaje) budynku szkolnego zajmuje centrala MSCDN.
    OEIiZK komasujemy w budynku na Nowogrodzkiej (obie kodygnacje, koniec z wynajmem).

    Korzyści?
    MSCDN ma jeden dobry adres w Warszawie (i dobre warunki pracy dla nauczycieli – i klientów, i pracowników).
    OEIiZK ma jeden dobry adres w Warszawie (i dobre warunki pracy dla nauczycieli – i klientów, i pracowników).

    W rezultacie obie placówki stają się być bardziej widoczną  dla społeczeństwa wizytówką, jak Mazowiecki Urząd Marszałkowski poważnie traktuje hasło budowy gospodarki opartej na wiedzy w XXI wieku przez nowoczesną edukacją, a tę –  przez wsparcie doskonalenia zawodowego nauczycieli.

    A finansowo jak to wygląda? Też nieźle.
    Niewielkie pieniądze wydane na zmiany lokalizacyjne.
    Możliwość odstąpienia wolnego budynku na Solcu i zwolnionych pomieszczeń na Raszyńskiej (dochód dla Urzędu).

    Podobno najlepsze rozwiązania są najprostsze…

  • EM

    Uczestniczyłam w wielu szkoleniach, kursach i studiach podyplomowych organizowanych przez OEIiZK i za każdym razem byłam zachwycona poziomem ksztalcenia, kadrą, organizacją. Nie wyobrażam sobie, że tak wspaniały ośrodek przestałby istnieć.

  • Katarzyna66

    W OEIiZK kończyłam studia podyplomowe i wiele, wiele kursów. Tam się ciągle coś dzieje ciekawego dzieje. Współpracuję z nim podczas przebiegu konkursu MiniLogia i nie wyobrażam sobie, aby ta placówka została przekształcona. Nie zmieniajmy czegoś co pod każdym względem doskonale działa 

  • Roma Laskowska

    To takie polskie, jeśli coś działa należy to zniszczyć! Powołujemy ministerstwo cyfryzacji, ale w oświacie niech rządzi kreda i tablica. Nie mieszkam w województwie mazowieckim ale znam ten ośrodek i ludzi tam pracujących to chyba największy i jedyny taki w Polsce, gdzie można nauczyć się stosowania nowoczesnych technologii w dydaktyce. Dlaczego decyzje najważniejsze dla oświaty podejmują ludzie, którzy o oświacie nie mają zielonego pojęcia? Wszak nie można na ten temat wypowiadać opinii tylko dlatego, że każdy był uczniem… 

  • KON

    Chyba decydenci, nie zdają sobie sprawy, jak łatwo jest zniszczyć coś, co budowało się przez tyle lat… Odbudować jest znacznie trudniej 🙁  To również przekłada się na naszą edukację. Jesli w pewnych sprawach takich jak edukacja, służba zdrowia, wojsko, policja nie będzie ponad programów ponadpartyjnych to będą powstawać takie twory jak gimnazjum…

  • sceptyk

    Chętnie podpiszę, ale nich mi Państwo wyjaśnią jedną rzecz. W Polsce dzieci w szkole podstawowej uczą się programować w środowisku zwanym Logomocja – jest to polska adaptacja środowiska LOGO, wprowadzonego przez Massachusetts Institute of Technology w 1970 roku, ponad 40 lat temu. Środowisko to nie ma nic wspólnego z nowoczesnymi językami programowania i nauczyciele informatyki o tym doskonale wiedzą, tłumacząc że wprawdzie sam język nigdy się dzieciom nie przyda, ale za to w Logomocji organizowane są konkursy i Ligi Zadaniowe, które pomagają utrzymać zainteresowanie tematem.

    Nowe środowiska, np. SCRATCH, pochodzący z tego samego źródła, w Polsce jest niepopularny. W rezultacie polskie dzieci uczą się bezsensownego, przestarzałego języka programowania. Polish Joke? Jak najbardziej.
    Czy ktoś może napisać jaką rolę w tym odgrywa OEIiZK? Czy jest prawdą, że z tej firmy pochodzą autorzy spolszczenia LOGO? Że boom na kształcenie na tej platformie, całkowicie bezsensowny, jest sztucznie nakręcany konkursami przez pracowników OEIiZK? 

    • Witek

      OEIiZK od 2 lat oferuje szkolenia i warsztaty ze SCRATCHa. Zainteresowanie nauczycieli nie jest duże. Twierdzenie, że Logo jest bezsensowne nie ma rozsądnego uzasadnienia, twierdzenie, że jest przestarzałe, wydaje się przedwczesne. Sceptyku, jesteś raczej marudą!
      WtK

    • Januszek

      Sceptyku, po pierwsze, wytłumacz mi z tymi doskonale
      poinformowanymi nauczycielami informatyki, jaka jest różnica stosowania np. instrukcji
      warunkowej w przestarzałym 40 letnim środowisku Logomocji a w nowszych np. w PHP
      lub w Javie? Po drugie, Sceptyku z doskonale
      poinformowanymi nauczycielami informatyki wiedzcie o tym, że najlepszą metodę
      nauczania (moim zdaniem) wymyślono jakieś 2 – 3 tys. lat temu. Polegała ona na
      relacji mistrz-uczeń. Znam ją z autopsji, bo wykorzystują ją podczas pracy w
      konkursach organizowanych przez OEIiZK. I ona się sprawdza, bo moi uczniowie zostają
      laureatami tych konkursów.

      Tak więc wydaje się, że lata w edukacji odgrywają drugorzędną rolę. A po
      trzecie, znam nauczycielkę z nauczania początkowego, która twierdzi, że do zrealizowania podstawy programowej w 1 klasie jest jej potrzebny edytor Word 2007. To jest dopiero nowoczesny … pustak.
      Nieprawdaż?

      A odpowiadając na pytanie z pierwszego akapitu, ja nie uczę
      programowania w Logomocji, tylko rozwiązywania problemów algorytmicznych.
      Zdecydowałem się na Logomocję, bo jest najłatwiejszym środowiskiem dla dzieci.
      A jak się chcesz o tym przekonać Sceptyku, to rozwiąż zadanie nr 5 z konkursu
      Liga Zadaniowa 03 w PHP oraz w Logomoji.

  • Zaba

    Edukacja z OEIiZK jest na miarę XXI wieku. Korzystałam tu w wielu szkoleń, kursów i konkursów.
    W swojej dwudziestoletniej karierze pedagogicznej nie zaznałam niczego lepszego (a korzystałam;)

  • Kamil Stempka

    Pracowałem w OEIiZK przez ponad 6 lat i nie znalazłem powodu dla którego mógłbym stamtąd odejść, poza oczywiście finansami i to zawsze był największy problem OEIiZK.

    Przez te 6 lat ustawicznie ośrodek miał obcinany budżet i był coraz to dziwaczniej przekształcany, a jak wiadomo bez odpowiedniego budżetu ciężko się reklamować, tworzyć nowoczesne programy kursów lub nawet utrzymać pracowników, którzy i tak pracują tam tylko z zaangażowania już nie wspominając o ciągłej potrzebie wymiany sprzętu komputerowego. Moim zdaniem wszyscy pracownicy OEIiZK a w szczególności pani dyrektor Gregorczyk są pasjonatami i tylko dzięki ich staraniom ośrodek przetrwał tyle czasu i cieszy się taką dobrą opinią.

    I niestety jak to bywa w naszym pięknym kraju gdy coś jest dobre i działa praktycznie siłą woli to zamiast pomóc to trzeba dobić… Ale cóż obecnie liczą się tylko jak to śpiewa ABBA „money, money, money …”

    • Eliza

      Kamil pięknie to napisałeś – zgadzam sie z Toba w 100% 🙂
      Pozdrawiam!

  • marwoj

    Dla mnie OEIIZK jest jedynym ośrodkiem szkoleniowym, z którego korzystam !!! To właśnie tam miałem okazję uczestniczyć w wykładach prof. Diksa, prof. Sysło, dr Dyrka i wielu innych znakomitych dydaktyków. O konferencjach i licznych szkoleniach już nie wspomnę. Trudno mi sobie wyobrazić sytuację, w której mogłoby zabraknąć ośrodka na Raszyńskiej.