Single Blog Title

This is a single blog caption
6
Sie

HTC Flyer – tablet z rysikiem

Jak tylko dostałem go w swoje łapy ostro zabrałem się za testowanie. Tablet tajwańskiego HTC mocno przeciągnąłem po asfalcie, rozładowałem mu kilkakrotnie baterię i zatarłem rysik. Okazuje się, że nie jest to jedynie przerośnięty telefon, a raczej pierwsza jaskółka zapowiadająca wybuch zalewu produktów tego typu. 

W skrócie
HTC Flyer to średniej wielkości tablet oparty na Androidzie. Połączenie nakładki HTC Sense z piórkiem pozwalającym na pisanie odręczne i rysowanie jest ciekawym rozwiązaniem. Poprawnie wykonany i całkiem przyzwoitym pakietem dedykowanych aplikacji Sense, dwiema kamerami i dobrym dźwiękiem (w słuchawkach) jest godnym przeciwnikiem pozostałem androidowej braci i iPada pierwszej generacji.

Plusy
– wygodny rozmiar i zdublowane przyciski
– szybkość działania
– dobrze działające piórko
– 2 kamery
– gniazdo kart SD
– wydajna bateria

Minusy
– waga,
– wstawki z białego plastiku psujące obudowę,
– niestandardowe gniazdo ładowania,
– brak gniazda USB,
– stosunkowo wysoka cena
– słaby dźwięk z głośników


Wrażenia ogólne

Ładnie zapakowany Flyer stał się przyjacielem na kilka kolejnych tygodni. Do tej pory korzystałem z młodszego brata, telefonu HTC Desire, który z powodzeniem przeniósł centrum dowodzenia z biurka do kieszeni. Jednocześnie będąc użytkownikiem iPada pierwszej generacji mam pewne przyzwyczajenia i oczekiwania wobec tabletu. Flyer był również trzecim tabletem z Androidem, który miałem przyjemność pomacać (po Samsung Galaxy Tab i Asus Transformer) i drugim, z którym miałem okazję obcować dość długo (w ciągłym użyciu jest iPad) i muszę przyznać, że wrażenie jest bardzo pozytywne.

 Urządzenie rozmiarów połowy iPada jest bardzo poprawnie wykonane i przy ogromnej ilości nowych urządzeń tego typu na pewno pozytywnie się wyróżnia. Przyjemnie zaprojektowany z czarnym marginesem i  aluminiową ramką troszkę przypominającą iPada dobrze leży nawet w jednej dłoni. Mankamentami obudowy są psujące całe wrażenie plastikowe nakładki. Niestety przez to, że jedną z nich można zdjąć, a druga jest jakaś taka niepewna wrażenia nie są idealne. Nie jest, źle ale mogłoby być lepiej.

Sense-owny ekran
Interfejs jest bardzo przyjemny. Na 7 calach w rozdzielczości 1024×600 pikseli rządzi Android 2.3.3 z nakładką HTC Sense w wersji 2.1. mieści się całkiem sporo, a odtwarzanie filmów przy takim stosunku rozmiaru do rozdzielczości daje bardzo dobry efekt, chociaż faktycznie mogłoby to być 720p. Wrażenia z pracy są bardzo pozytywne. Przy normalnym korzystaniu z urządzenia (przeglądanie stron www, youtube, poczta, kalendarz, książki, pdfy) zarówno korzystając z 3G, jak i WiFi urządzenie nie sprawiało żadnych problemów. W większości przypadków Flash działał również poprawnie, ale przy bardziej skomplikowanych animacjach zdarzało mu się zacinać, co z jednej strony może być winą Flasha, a z drugiej charakterystyki działania Androida.


Urządzenie dla nomadów
W porównaniu do iPada, z którego korzystam HTC Flyer wydał mi się bardziej mobilny. iPad do czytania książki w autobusie jest po prostu niewygodny, natomiast Flyer jest w sam raz, więc jego specyficzne wymiary zaliczyłbym raczej do cech pozytywnych, zwłaszcza jeśli ma to być urządzenie wykorzystywane głównie w drodze. 

Dźwięk
Biorąc pod uwagę wspomniane wykorzystanie w drodze Flyer nadaje się do słuchania jedynie z wykorzystaniem wyjścia słuchawkowego. Dźwięk jest czysty i bardzo dobrej jakości. Niestety zupełnie inaczej jest, gdy słuchawki wyciągniemy i zdamy się na wbudowane głośniki. Niestety nie za dobrze sobie radzą, jest pudełkowo i bardzo nienaturalnie, czyli tak samo jak u konkurencji.


Poczytaj mi mamo

Na uwagę we Flyerze z edukacyjnego punktu widzenia zasługują, oprócz standardowych funkcji tabletu, dwie rzeczy. Pierwszą jest aplikacja do czytania e-booków, która bardzo sprawnie radzi sobie z nawigacją po kolejnych stronach, a do tego działa szybko dając złudzenie przewracania kolejnych kartek, tworzenia zakładek i dodawania notatek.

Jak działa piórko
Drugim elementem, na który należy zwrócić uwagę jest piórko, rysik, stylus, czy jakkolwiek inaczej to nazwiemy. W zestawie z tabletem, oprócz standardowego wyposażenia i futerału dostajemy także rysik, który w tablecie uaktywnia specjalny tryb pracy pozwalający na tworzenie odręcznych notatek. 
Po wskazaniu piórkiem ikony rysowania aktywowana jest specjalna paleta narzędzi, która pozwala nam wybrać czym chcemy pisać (pióro, cienkopis, pędzel, ołówek, długopis, gumka), daje możliwość wyboru koloru oraz grubości kreski.

Jak widać na zdjęciach proste odręczne zapiski i rysunki są łatwe do tworzenia, a oprócz tego dedykowany program daje możliwość stworzenia czegoś na podobieństwo screencastu, w którym nagrywany będzie dźwięk z mikrofonu, a obraz z naszych poczynań na ekranie.

Niestety pomimo tego, że mamy możliwość odręcznego pisania dość ciężko przyzwyczaić się do pewnego, minimalnego, ale zawsze, opóźnienia i pomijania szczegółów przy szybszym pisaniu. Jednocześnie rysowanie prostych schematów, lub nanoszenie uwag do projektów np. graficznych, oraz tworzenie prostych schematów to idealne zadania dla Flyera.

Co pod skórą
Tablet bez możliwości połączenia się z internetem byłby raczej nudną zabawką, a też niewielki sens widzę w urządzeniach mających jedynie łącze WiFI – są trochę jak pies obronny, który poza budą traci zęby i przestaje szczekać. 
HTC Flyer daje się przy niewielkim wysiłku obedrzeć jednostronnie ze skóry, co daje dostęp do dwóch gniazd. W jedno możemy wcisnąć standardową kartę SIM, a w drugie kartę microSD. Obydwa fakty, choć może mało znaczące działają na korzyść tajwańskiego tabletu, boję się jednak, że pod tą pokrywką będą gromadziły się kurzowe koty, które nieszczepione mogą zacząć zagrażać bezpieczeństwu. 

Podsumowanie
Jeśli miałbym określić Flyera jednym zdaniem brzmiałoby ono zapewne tak: Idealny kompan podróży dla każdego kto ceni sobie wygodę obsługi i możliwość tworzenia notatek ponad rozmiar i dedykowany system operacyjny.
Po tygodniu spędzonym z Flyerem mogę powiedzieć, że jest on godnym konkurentem iPada pierwszej generacji i pomimo tego, że czasami dawał mi odczuć, że jest troszkę MVP ma ogromny potencjał, który ujawni się moim zdaniem w momencie, gdy dostanie Androida 3.0 i dedykowane aplikacje, których brak jest moim zdaniem piętą achillesową androidowych tabletów.

PS. Flashowy elearning
Jak wspomniałem wcześniej Flash działa na Flyerze, ale przyznam szczerze, że nie wyobrażam sobie korzystania ze szkoleń dedykowanych komputerom na tablecie.

Podobało Ci się? Chcesz więcej?

Zostaw swój e-mail, bardzo chętnie przypomnę Ci o nowych treściach, a przy okazji dostaniesz e-booka o elearningu.

Poprzednie newslettery możesz znaleźć na stronie archiwum.

* indicates required