Single Blog Title

This is a single blog caption
11
Sie

Oprogramowanie do elearningu – mój warsztat

Często spotykam się z pytaniem z jakich narzędzi korzystam pracując przy elearningu. Pojawiają się też pytania, które narzędzia są lepsze i dlaczego akurat je wybrałem.

W celu zaspokojenia ciekawości poniżej przedstawiam listę narzędzi, z których korzystam, włącznie z systemem operacyjnym i aplikacjami w internecie.
Pomimo tego, że już kiedyś na forum goldenline pojawiła się dyskusja na temat narzędzi wykorzystywanych przez elearningowców chciałbym wrócić do tego tematu. Lista ułożona jest pod względem czasu jaki spędzam korzystając z poszczególnych aplikacji.

0. (Windows 7 +  Ubuntu) x Dropbox
Po tym jak przesiałem się z MacBook’a Pro na Windows XP muszę przyznać, że miałem chwile załamania i pierwsze dni pracy mogę określić jako dramat powiązany z przekonaniem, że muszę wrócić do pracy na Leopardzie. Żeby to zrobić musiałem zainwestować w komputer i cóż… pojawił się dylemat, czy chcę MacBooka, czy jednak nie specjalnie. Zacząłem analizować wszystkie za i przeciw. Zrobiłem to jednak tak, że ani cena ani efektywność pracy nie były początkowymi kryteriami wyboru. Ponieważ wiedziałem dobrze z jakich narzędzi korzystam i do czego potrzebuję komputera zacząłem polowanie, biorąc poszczególne komputery do testowania. Chciałem zestawić cenę z efektywnością. Pracowałem więc nad prawie identycznym zadaniem przez kilka dni na testowym MacBook’u i na testowym PeCecie. Rezultat: HP Pavilion dv6 + tablet Wacom Intuos + pakiet oprogramowania Adobe w cenie niższej niż 17” MacBookPro o nieco gorszych parametrach, obniżenia ani wzrostu efektywności nie stwierdzono. 

1. GMail
Serwis pocztowy od google, z którego korzystanie zajmuje mi najwięcej czasu. Pomimo tego, że staram się czytać większość maili korzystając z telefonu i szybko je kategoryzować to GMail zajmuje pierwsze miejsce. Idealnym rozwiązaniem jest obsługa wielu kont i tagowanie. Po wdrożeniu (trwało to kilka miesięcy) polityki „zero Inbox”, stosowaniu tagów i filtrów jest super. Obsługuję 5 kont mailowych i wiem gdzie, co jest.

2. Google Chrome / Firefox / okazjonalnie – IE
Przeglądarki, które stosuje zamiennie. Drugie w kolejności intensywności wykorzystania poniekąd z racji tego, że dają mi możliwość korzystania z wielu aplikacji z tej listy. Chrome – szybki i sprawny. Firefox – bo mam FireBug’a i WebDeveloper Toolbar.

3. Adobe Photoshop CS4 extended 
Tego narzędzia nie trzeba nikomu przedstawiać. Kombajn go grafiki wszelakiej (jak na moje potrzeby do z wektorami też daje radę), który bardzo dobrze współpracuje z innymi produktami Adobe i bardzo dobrze współgra z tabletem. Moja praca z PS-em ogranicza się głównie do tworzenia storyboardów, małych poprawkach elementów graficznych, lub eksporcie do odpowiednich formatów, czy łączeniu warstw, które są potem przenoszone np. do Captivate’a, czy Flash’a. Pomimo tego, że narzędzie dość drogie, a i tablety nie należą do tanich możliwość bezpośredniego tworzenia storyboardów/scenariuszy na ekranie to duże usprawnienie pracy.

4. Notepad ++
Bo nie potrzebuję niczego więcej do pisania tekstów. Kolorowanie składni dla wielu języków jest. Wygląd można skonfigurować. Jak dla mnie super. Wykorzystuję go też do pisania np. tego wpisu, chociaż tęsknię za mac’owym OMMWriter’em.

5. Balsamiq
Narzędzie, o którym już kiedyś pisałem. Służy głównie do prototypowania – tworzenia wireframe’ów. Jest proste, a przy tym wydajne. Co ciekawe eksportuje efekty pracy do PDF-ów w sposób, który można opisać jako: ile zakładek tyle stron. Sprawdza się to przy prezentacji proponowanego scenariusza wykorzystania.

6. TechSmith SnagIt
Robi głównie sceenshoty. Pozwala je edytować w podstawowym stopniu i eksportować np. do PowerPointa. Oprócz tego tani.

7. Adobe Captivate 4
Kolejne narzędzie, którego nie trzeba przedstawiać. Po pierwsze używam do konwersji powerpointa do prezentacji publikowanej online. Po drugie bardzo często stosuję jako wrapper do treści wyprodukowanej we Flashu. Ostatnia wersja współpracuje idealnie z Flashem, a jeszcze jak się troszkę zmodyfikuje domyślnego player’a jest bardzo miło.

8. Adobe Flash CS4
Pomimo tego, że chciałbym umieć zrobić w nim więcej, ciągle brakuje mi czasu na nauczenie się zaawansowanego programowania w AS3.0. W związku z tym, głównie kompiluję, podglądam i czasami debaguję.

9. Microsoft PowerPoint 2007
Tak, korzystam z tego narzędzia, chociaż pewnie nie przysporzy mi to wielu zwolenników i tak przerabiam ppt na swf jeśli jest taka potrzeba i tak nagrywam do tego audio. Dość oczywistym jest to co robię w tym narzędziu – przygotowuję prezentacje, które później są albo wykorzystywane w trakcie warsztatów, albo są częścią webcastów. Oprócz tego jak już porysuję w  PS-ie, czy Balsamiqu to wypada dodać do rysunków opis, a do tego PPT się nadaje, jak również do wytykania błędów – robisz screen w SnagIt dodajesz opis i wysyłasz, ot co.

10. TechSmith Camtasia 5
Tylko i wyłącznie do tego, żeby nagrywać to co dzieje się na ekranie i to dla tych, którzy wymagają oprócz przekazu fajnych bajerów. Camtasia nagrywa screencast dużo bardziej efektownie niż Captivate, ale służy głównie do tego, jej opcje edycyjne są dość słabe.

11. Google Reader
Zamiast porannej prasówki reader. Ponad 200 kanałów sprawia, że codziennie czytam tylko niektóre kategorie, a inne świecą napisami +1000, ale i na nie przyjdzie pora. Czasami zdarza mi się spędzić cały dzień na przeglądaniu archiwum jakiejś strony. Myślę, że RSS to jeden z najwygodniejszych sposobów publikowania informacji. Zaobserwowałem jednak, że ważne rzeczy warto oznaczyć gwiazdką, wydrukować, przeczytać i wpiąć w odpowiedni segregator.

12. Facebook
… bo nigdzie indziej nie dostanę odpowiedzi tak szybko.

13. WebEx
Sprytnie narzędzie do Webcastów. Raczej z przymusu niż z przekonania. Niemniej jednak skuteczne i w miarę intuicyjne.

14. Microsoft Word
Pomimo tego, że nie przekonuje mnie do korzystania z niego często, to czasami muszę, głównie po to, żeby sformatować to, co napiszę w Notepadzie. Oczywiście otwieram to co dostanę, specyfikacje, briefy itd. itp. Próbowałem przyzwyczaić się do OpenOffice Writer’a, ale niestety różnice są dużo za duże, podobnie jak w Office na Mac’a – ani jednego, anie drugiego nie da się używać. I niech mnie marketingowcy przekonują, jak Office to Windows.

15. ColorPix
…bo jako facet rozróżniam mniej kolorów, a kolory są ważne.

16. Remember the Milk
… z racji tego, że zapominam daty i terminy. Znam może 4 daty historyczne, w tym jedna to moje urodziny. Niestety (zwłaszcza dla mojej edukacji historycznej) mój mózg nie posiadł zdolności zapamiętywania dat i umiejscawiania ich w czasoprzestrzeni, tym bardziej łączenia serii cyfr z jakimiś wydarzeniami. RTM oprócz tego wspiera GTD, które usilnie wdrażam i które pozwala mi pisać np. tego posta. Podsumowując – inaczej nie ogarnąłbym tej kuwety.

Oczywiście mam na dysku mnóstwo mniejszych i większych programów, z których czasami korzystam, ale wychodzę z założenia, że jeśli o nich nie pamiętam, to nie mają specjalnie wielkiego znaczenia.


Photo by batega