NA SKRÓTY
Piotr Peszko
+48 605 570 195
ppeszko@gmail.com

Tekst spontaniczny o szacunku do ludzi, którzy dzielą się pasją

Tekst spontaniczny o szacunku do ludzi, którzy dzielą się pasją

28 listopada 2017

Ten tekst jest pełen emocji. Kiedy czytam dzisiaj kolejne linie zapisanego notatnika, wiem, że on jest bardziej dla mnie niż dla Ciebie (Kuba mnie nauczył), ale skoro już powstał i dotyczy tego miejsca, to czuję, że chcę się nim podzielić.

Jeśli nie lubisz narzekania, żalenia się i utyskiwania na rzeczywistość, to proszę odpuść dalsze czytanie i wróć za tydzień, wtedy będzie podkast w stu procentach o elearningu. Dzisiaj będzie o szacunku do ludzi, którzy dzielą się swoją pasją.

WEBINARYRobię

Był poniedziałek rano, a ja czułem się źle sam ze sobą, bo stało się coś, czego nie przewidziałem, ale o tym za chwilę. Tworzę blog o elearningu od 12 lat. Ile treści przez te lata powstało wiem ja, bliskie mi osoby i Paweł, który przeniósł wszystkie wpisy ze starego bloga, na ten, który widzisz teraz.

Pół miliona złotych

Jest tego dużo, bardzo dużo. Każdy pojawiający się tutaj tekst to średnio sześć do ośmiu godzin mojej pracy. Do tego dochodzi jeszcze praca redakcyjna, nagrywanie podkastów, tworzenie dodatkowych materiałów, webinary, wyszukiwanie ciekawych materiałów i czytanie książek, które później recenzuję.

Biorąc pod uwagę to, że ten wpis w bazie nosi numer 694 – a sporo takich, które nie są już aktualne wykasowałem – to spędziłem tworząc te treści ponad 4200 godzin. Licząc po stawce trenerskiej daje to ponad 500 tysięcy złotych. Kiedy patrzę na to teraz okazuje się, że to całkiem spora inwestycja we własny biznes i oczywiście przynosi efekty – dziwne by było, gdyby nie przynosiła, ale…

To jest po prostu smutne

Nie wiem, czy większość internetowych twórców tak ma, czy nie, ale spędzamy swój czas, produkujemy treści, redagujemy je, zmieniamy, żyjemy trochę dla naszych odbiorców. Słuchamy informacji zwrotnych, zmieniamy, inwestujemy i rzadko dostajemy coś więcej niż to, że w Google pojawia się informacja na temat, że x ludzi było na stronie przez y czasu.
Brak jakiejkolwiek informacji zwrotnej jest po prostu smutny.

KALENDARZSzkoleń

Co robią typowe internetowe pijawy?

Problem konsumowania treści i nie dawania kompletnie nic w zamian jest standardowym zjawiskiem i kiedy zastanawiam się skąd może pochodzić, to myślę, że przyzwyczailiśmy swoich odbiorców do tego, że podtykamy im pod nos najlepsze kawałki treści (np. gotowe formatki do projektowania) prosimy, żeby mieli ochotę je skonsumować.

Niestety brak interakcji w końcu nawet największego pasjonata wprowadzi w stan, w którym nie będzie miał ochoty pisać, nagrywać i tworzyć dla szerokiej publiczności za darmo i zamknie się gdzieś zacznie pracować dla kogoś, kto to doceni.

Zastanów się, czy czasami nie robisz tak:

  1. Korzystasz z treści, które ktoś tworzy i nawet nie masz ochoty zostawić mu kropki w komentarzach.
  2. Bierzesz coś za darmo i nie mówisz: Dziękuję!
  3. Ktoś rozwiązuje za Ciebie problem, albo podsuwa Ci rozwiązanie, a Ty chowasz je dla siebie i nie podajesz go dalej.
  4. Pobierasz pliki podając lewy adres e-mail.
  5. Uważasz, że cokolwiek Ci się należy.
PREZENTACJERobię
Chomikuj

Swojego e-booka znalazłem na stronie chomikuj.pl dość szybko. Nie jest on wcale jakoś strasznie wyszukany, ani cudownie zaprojektowany, ale to kawał mojego życia. Nawet jeśli dzisiaj wiem, że stać mnie na dużo więcej, to ciągle jest to dla mnie ważna część tworzenia treści o szkoleniach online.

Kiedy znajduję go nie na swojej stronie, to jest mi po prostu przykro, chociaż najmniej z trzech wymienionych przypadków, bo w końcu chodzi o to, żeby treść poszła dalej, a idzie więc da się to przełknąć.

10 minutowe e-maile

Są bardzo różne. Takie, które działają 10 minut, takie na 20 i takie na dzień. Tymczasowe adresy e-mail, które mają służyć temu, żeby dostać jakąś treść, a nie zapisać się na listę e-mailową twórcy. To wkurza mnie już bardziej, a ostatnio całkiem bardzo, bo mam wrażenie, że coś mi zabierasz.

Ustaliłem jasny warunek. Weź sobie coś, co stworzyłem, ale zapłać mi swoją uwagą, kiedy kilka razy w roku zaproszę Cię na szkolenie, poproszę o pomoc, albo po prostu wyślę treść, którą uważam za ważną.

Kiedy mnie oszukujesz tracę motywację do robienia kolejnych rzeczy.

Nie sądzę, że zasłużyłem na to.

Moje szablony z Twoim logo wysłane do mnie, jako propozycja współpracy

… doprowadziło mnie to do wrzenia i ciągle nie jestem w stanie pisać o tym w sposób, który nie obraziłby osoby, która wymyśliła sobie, że cała treść, którą może znaleźć na mojej stronie jest na licencji tak bardzo otwartej, że może sobie tam wstawić własny napis: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Chyba, wolałbym się dowiedzieć, że to wszystko gówno warte.

Proszę pomyśl

Jeśli w sieci masz twórcę, który dostarcza Ci coś, z czego korzystasz, to on albo ona – w wielu wypadkach żyje z tego, że podajesz dalej treści, że pomagasz mu docierać do ludzi, którzy korzystają z tego tak samo jak Ty. Każdy komentarz, recenzja podkastu i podanie treści dalej, albo proste napisanie – Dziękuję! motywuje i wpływa bardzo pozytywnie.

Kiedy jednak, bierzesz po cichu i tylko dla siebie, kradniesz, uznajesz za swoje, bo przecież Ci się należy, to zabierasz komuś całą motywację i może okazać się, że to ostatnia rzecz, z której skorzystasz.

o-autorze
Piotr PESZKO

Urodziłem się w małym mieście na Podkarpaciu, tam po raz pierwszy zmuszono mnie tego, żeby zdobyć formalne wykształcenie, chociaż wolałem social learning, zbieranie puszek po napojach i przesiadywanie godzinami przed komputerem w poszukiwaniu szybszej metody na wczytanie gry z kasety do swojego Commodore 64.

  • Może to stereotypowe hasło, ale to o czym piszesz uważam za bardzo „polskie”. Patrząc na podejście niektórych klientów u nas w agencji, to niekiedy przynoszą treści na bloga firmowego do www żywcem skopiowane z innych stron, a niekiedy nawet z zagranicznych przepuszczonych przez Google Translate.

    Żyjemy w czasach, w których walutą dla twórców internetowych często jest lajk i komentarz. Tylko niektórzy chyba nawet tym nie potrafią zapłacić.

  • Podziwiam Twoją wytrwałość. Ja po kilkudziesięciu postach dałem sobie spokój.
    Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach należy się pogodzić z tym, że wszystko, co wrzucamy do sieci zginie bezpowrotnie. Tak jak twórcy muzyki, którzy żyją nie ze sprzedanych płyt, ale z koncertów.

    • Może masz rację. Może trzeba się z tym pogodzić, że to gdzieś zginie, ale kiedy kupujesz kawę, nawet kiedy kupujesz ją, czyli w zasadzie nie musisz dziękować, to i tak uśmiechasz się i mówisz bariście, albo sprzedawcy na stacji benzynowej: Dziękuję!

      Nie chodzi przecież o to, żeby płacić złotówkami za tę treść. Chodzi o zwykłe: Dziękuję!

      • Podobnie jest ze szkoleniami, doradztwem i coachingiem. Tak rzadko słyszymy słowo: „dziękuję”.
        Maciej Bennewicz w swojej książce ” zabić coacha” bardzo obszernie wyjaśnij problem niszczenia autorytetów we współczesnym świecie.

  • Karol Wolski

    Piotr, świetny tekst, niestety bardzo prawdziwy, dobrze, że mówisz to głośno

  • Piotrze, bardzo Ci dziękuję za ten wpis! Od czasu do czasu odczuwam dokładnie to samo. Kiedyś mnie to bardzo dołowało, teraz staram się z tym żyć, tłumacząc sobie, że jest to w jakimś sensie produkt uboczny „robienia w internetach” i bardzo specyficznych relacji, które się na tym poziomie wykształcają (niestety przestajemy traktować siebie podmiotowo => w nawiązaniu do Twojego przykładu „kupujesz kawę i nie musisz się uśmiechać”).

    • Dziękuję Ci bardzo Mariusz!
      Nazbierało mi się, przepisywałem to kilka razy, ale w końcu stwierdziłem, że to może być temat dość uniwersalny.

  • iwamir

    Witam Cię serdecznie. Dziekuje za ten post, gdyż dostarczył mi sporo wiedzy na temat korzystania z internetu. Jestem w trochę starszym wieku😊 i mimo tego, że uważam sie za osobe kulturalną, empatyczną i uważającą w relacjach to popełniałam te grzechy, o których piszesz. Tak, biję się w piersi. Proszę jednak o wybaczenie, gdyż to zaniedbanie wynikało z mojej niewiedzy. Nie miałam świadomości tego, o czym piszesz. Myślę, że wiele osób funkcjonuje w ten sposób, nie wiedząc, że za tymi wszystkimi informacjami zamieszczonymi w internecie, z których tak ochoczo korzystamy stoją konkretne osoby. Osoby, które ciężko pracują. Dziękuję za tą informację i uważam, że należy nas edukować😊 Ja się poprawię😊 pozdrawiam serdecznie

    Iwona D.C.

    • Nie pomyślałem o takiej perspektywie, dziękuję za nią.