Single Blog Title

This is a single blog caption
3
Sty

Małe wariactwa

Siedzę i piszę i czytam i zmieniam i piszę znowu. Czasami tylko po to, żeby potem to skasować i zmieniam i piszę i tak obserwuję się od pewnego czasu i dochodzę do wniosku, że im bardziej skupiam się na tej jednej czynności, tym bardziej zauważam swoje małe wariactwa. Działania, rzeczy, czynności, które muszą się stać żeby zacząć to robić.

1. Musi być bardzo wcześnie rano, albo późno wieczorem.

Nie jestem w stanie pisać w ciągu dnia. Pewnie dlatego, że pracuję, ale nawet jeśli jest weekend nie jestem w stanie pisać w czasie, który nie jest 6 rano, albo 9 wieczorem. Może to kwestia ciszy, a może to kwestia małego wariactwa.

A post shared by Piotr Peszko (@peszor) on

2. Musi być dobra muzyka

Playlista na Spotify o nazwie Writing rośnie i rośnie i ciągle dodaję do niej kawałki, które sprawiają, że myśli się lepiej. Muzyka od zawsze sprawia, że łapię flow. Z tym drobnym szczegółem, że mogę słuchać tylko kawałków, które bardzo dobrze znam. Kiedy słucham czegoś nowego skupiam się na tym, co to jest. Stare koncerty Led Zeppelin, albo pierwsze płyty Tiamat, lub The Gathering są najlepsze. Może to kwestia przyzwyczajenia pielęgnowanego od podstawówki, a może to kwestia małego wariactwa.

Back to the future

A post shared by Piotr Peszko (@peszor) on

3. Musi być tryb minimalistyczny narzędzia do pisania

Wszystko co widać na ekranie to litery, które napisałem. Nic więcej. Żadnego zegarka, bo pokazuje mi, która jest godzina. Zero internetu, bo przeglądarka może zniweczyć wszystko. Telefon z trybie nocnym, bo powiadomienia też przeszkadzają. Bardzo prosty tryb wyświetlania tekstu w Wordzie (serio!), kilka tygodni temu iA writer i tyle. Same czarne litery na białym tle. Może to kwestia odizolowania się od całego świata, a może to kwestia małego wariactwa.

4. Krem do rąk

Nigdy w życiu nie spociły mi się dłonie. Są super suche. Przez to dotykanie klawiatury jest mało przyjemne. Nie umiem pisać kiedy mam suche dłonie. Może to kwestia wygody, a może to kwestia małego wariactwa.

5. Woda

Wcale nie piję tyle ile potrzebowałbym. Wiem, że mogę więcej i powinienem więcej. Jednak chyba tylko w trakcie pisania jestem w stanie wypić tak dużo wody. Ciekawy jestem, czy to parujący mózg potrzebuje tyle wody, czy lenistwo wie, że pełny pęcherz zmusi mnie do przerwy. Może to kwestia lenistwa, a może to kwestia małego wariactwa.

6. Notatnik i pióro

Mam w głowie sporo zakrętów i jeden z nich przypada na materiały piśmiennicze. Notatniki, pióra, długopisy, segregatory, teczki, ręcznie robione okładki itp. Lubię ładne rzeczy do pisania. Stąd wariactwo polegające na tym, że siadając do pisania muszę mieć ten konkretny notatnik i to konkretne pióro i ten konkretny ołówek. Może to kwestia przyzwyczajenia do rzeczy, a może to kwestia małego wariactwa.

Lost in words

A post shared by Piotr Peszko (@peszor) on

Nawet jeśli te wszystkie małe wariactwa…

sprawiają, że bycie obok może wydawać się dziwne, to sprawiają, że bardzo szybko przechodzę w tryb pisania, pisania i czytania i jeszcze raz pisania i kasowania, skreślania i przesuwania, po to, żeby skasować i zmienić.
A Ty jakie masz wariactwa?

Podobało Ci się? Chcesz więcej?

Zostaw swój e-mail, bardzo chętnie przypomnę Ci o nowych treściach, a przy okazji dostaniesz e-booka o elearningu.

Poprzednie newslettery możesz znaleźć na stronie archiwum.

* indicates required