Single Blog Title

This is a single blog caption
23
Sie

eLearning Schrödingera, czyli co się dzieje w LMS-ach

Erwin mądrym człowiekiem był, a w przebłyskach geniuszu wymyślał rzeczy, które później inni studiują. Mnie się nawet przez chwilę zdarzyło i stąd skojarzenie związane z jego kotem. Dane historyzne nie mówią nic na temat tego, czy Erwin koty zamęczał, czy ich nie zamęczał. Znając życie czasami jakiegoś z rana kopnął, dla zniewelowania bólu głowy po eksperymentach myślowych. Najpewniejsze jest to, że w jednym z takich eksperymentów kot występuje i to w formie, w której jednocześnie jest i go nie ma.

Zdrowy rozsądek kota

Kiedy patrzymy na doświadczenie Erwina okazuje się, że kłóci się ono ze zdrowym rozsądkiem. Kot siedzi sobie w pudełku (zakładając, że żyje), albo leży (zakładając, że nie żyje), ale jak to ładnie nazywają fizycy jego stan jest superponowany, czyli… dopiero to, że przeprowadzimy pomiar rozstrzygnie o jego losie. Nie wchodząc w szczegóły związane z załamaniem funkcji falowej – w momencie otwarcia pudełka dowiadujemy się czy kot nadaje się jeszcze do zabawy, czy jest już raczej mało kooperatywny.

eLearning superponowany

Bardzo podobnie do kota Schrodingera zachowują się szkolenia umieszczone na platformach LMS (ang. Learning Management System). Dla lepszego zobrazowania sytuacji pozwolisz, że opowiem Ci historyjkę. Zupełnie ją zmyśliłem, ale obrazuje to, co się dzieje, kiedy jako np. nowy pracownik szukasz czegoś w LMSie.

W trzeci dzień zatrudnienia dostałem komputer, laptop. Chyba trochę był używany, wytarte są tylko klawisze ASWD. Włączam. Nie mam hasła.

W piąty dzień przyszło hasło. Loguję się. Otwieram maila. Mam do zrobienia szkolenie O-12314r1. Klikam na link do LMS-a. Hasło nie działa.

W siódmy dzień przyszło hasło. Loguję się. Otwieram maila. Klikam na link do LMS-a. Hasło działa. Loguję się do LMS-a. Szukam O-12314r1. Szkolenia nie ma.

W ósmy dzień dostaję właściwy link. Szkolenie nudne.

W dziewiąty dzień zaczynam szukać szkoleń dotyczących mojej pracy. Wyszukiwarka w LMSie wyrzuca setki możliwych szkoleń.

W dziesiąty dzień zaczynam wyrzucać szkolenia, na które się zapisałem i nie znalazłem niczego dla siebie.

W jedenasty dzień tracę nadzieję, zaczynam pisać tren.

Jeśli w Twojej organizacji, żadna z tych sytuacji nie ma miejsca to masz niesamowite szczęście i pewnie ktoś, kiedyś przeszedł przez tę drogę łez.

Niestety jest to dzisiaj plaga organizacji, które w systemach LMS mają bardzo dużo szkoleń. eLearning w takich przypadkach zamawiany jest przez jakąś organizację, bo ma rozwiązać konkretny problem, albo odpowiedzieć na potrzebę, później ktoś go projektuje, tworzy i… tutaj następuje ciekawy moment. Mało kiedy szkolenie online po utworzeniu testowane jest z grupą, która je zamawiała. Taki materiał ląduje w jakiejś głębokiej szufladce systemu z kompletnie niezrozumiałym identyfikatorem i jeszcze mniej zrozumiałym opisem i przyjmuje (analogiczną do kociej) superpozycję.

Powstaje elearning Schroedingera – nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy działa, czy nie.

Nie ma odważnego, który byłby w stanie zaproponować jakąkolwiek korelację z celami rozwojowymi organizacji (jeśli takie istnieją), a o nici powiązań można pomarzyć.

Projektować i mierzyć

W szkoleniach stacjonarnych mierniki są dużo łatwiejsze do zaobserwowania: ktoś widział trenera, ludzi nie było przy biurku, mamy 12 arkuszy ankiet. Wszechobecna miara skuteczności w postaci dupogodzin i powiązanych luźno efektów, które trener wysłał razem z ofertą, jest spełniona. Przy odrobinie szczęścia trener był przyzwoity, ktoś się czegoś nauczył i jakieś efekty się pojawiły.

Ze szkoleniami online jest trudniej. Zgodnie ze standardem SCORM 1.2 dostaniemy informacje na temat tego, że ktoś szkolenie ukończył (i w zasadzie tyle), niektóre LMS-y potrafią liczyć dupogodziny, ale czy w dobie cyfrowego wszystkiego nie da się mierzyć więcej? Czy w czasach śrubowania efektywności stać nas na – przesadzone – 11 dni czekania na dostęp do szkolenia? Czy możemy sobie pozwolić na to, żeby nasze LMS-y były kompostownikami wiedzy?

Podobało Ci się? Chcesz więcej?

Zostaw swój e-mail, bardzo chętnie przypomnę Ci o nowych treściach, a przy okazji dostaniesz e-booka o elearningu.

Poprzednie newslettery możesz znaleźć na stronie archiwum.

* indicates required