Single Blog Title

This is a single blog caption
23
Sty

Trudno mi zostać przedsiębiorcą

Bardzo trudno zostać w Polsce przedsiębiorcą. Pomimo tego, że prowadzę działalność gospodarczą od kiedy pamiętam, a pierwszy biznes jaki udało mi się współtworzyć miał swoją premierę przed maturą ciągle nie umiem – tak do końca – być przedsiębiorcą.

Spóźniłem się na startupy

Obserwuję od dłuższego czasu, tak zwaną „krakowską scenę startupową” i biję brawo jej przedstawicielom, którzy potrafią zrobić wielkie rzeczy, ale mam trochę problem z tym, że nie korzystam z tego, co tu powstaje (z małymi wyjątkami w postaci DuckieDeck i kilku prototypowych wydruków w Materialination) i nie mam jaj na to, żeby do niej dołączyć (przyjmijmy takie założenie).

Kiedy jednak słyszę jakie wspaniałe serwisy, aplikacje i cudeńka powstają mam zawsze w głowie liczbę: Siedem. Siedem, bo dokładnie z tylu aplikacji korzystam na swoim iPhonie. Siedem moi drodzy. Tylko siedem i nie mam potrzeby korzystania z ósmej, a należę do ludzi, którzy:

  • posiadają smartfona i tablet
  • są zaliczani do „cyfrowych tubylców”,
  • działam w branży, która jest internetowa.

Jaki z tego wniosek: zarabia na mnie (bezpośrednio, lub pośrednio) siedem firm. Jeśli więc Twoja firma robi aplikacje to możesz ją zamknąć. Niestety nie potrzebuję aplikacji numer osiem. Podobnie mam z komputerem, plecakiem, maszynką do golenia, garniturem i telewizorem. Pomimo tego, że kocham gadżety i lubię się nimi bawić, krótka jest generalnie nasza przyjaźń. Jeśli więc masz trochę pieniędzy na startup, to…

Rób ser. Dużo ludzi je ser

Ciągle mam w głowie jedno zdanie, które padło podczas rozmowy i kolejnego piwa z Kubą, (twórcą Adtaily i Estimote).

„Chcesz zarabiać pieniądze, to rób ser. Dużo ludzi je ser”.

Bardzo dobrze obrazuje ono zdrowe podejście biznesowe wyzbyte młodzieżowej hiper-motywacji do realizowania własnych pomysłów za cudze pieniądze (oczywiście róbcie to dalej, to jest super szkoła życia). Rób ser człowieku! Działaj i produkuj coś, co ludzie będą konsumowali. Twórz coś, zmieniaj, ulepszaj i bierz za to pieniądze.
No i robię ten ser, który w moim przypadku jest w 30% e-serem, a w 70% serem bardzo szkoleniowym, ale okazuje się, że bardzo daleko mi do przedsiębiorcy.

Myślenie przedsiębiorcy

Zrozumiałem to bardzo niedawno, ale myślę, że właśnie na to w Polsce cierpimy, a dolegliwość ta nazywa się rzemiosło. Jesteśmy rzemieślnikami. Lepszymi, albo gorszymi, ale rzemieślnikami wczesnych lat kapitalizmu, którzy wykonują swoją pracę od rana do wieczora i żądają za nią „godziwej zapłaty”.

Nie potrafimy jeszcze zostać przedsiębiorcami (albo tylko ja nie potrafię), którzy nie wykonują prac sami, ale skupiają wokół siebie ludzi, którzy robią to za nich. Nie jesteśmy przedsiębiorcami wykorzystującymi okazje na zarobienie 10% w 100 miejscach.

Przedsiębiorcami nie pozwala nam zostać nasza duma, nasze przekonanie, że tak dobrze jak my, to nikt inny nie zrobi. Przeszkadza nam też przekonanie, że gdzieś indziej (np. w Dolinie Krzemowej) mają lepiej i łatwiej, ale o nie jest najważniejsze.

Przedsiębiorców w nas zabija mit, że jeśli kogoś nauczymy naszego fachu to zostanie naszym konkurentem.


Takie mnie naszło dzisiaj wieczorem przemyślenie… A Ty w czym dłubiesz?

 

Podobało Ci się? Chcesz więcej?

Zostaw swój e-mail, bardzo chętnie przypomnę Ci o nowych treściach, a przy okazji dostaniesz e-booka o elearningu.

Poprzednie newslettery możesz znaleźć na stronie archiwum.

* indicates required