Single Blog Title

This is a single blog caption
28
Paź

Studia elearning – nie piszę bloga, bo spełniam marzenia

„Nie piszesz bloga, bo robisz kasę” Do takiej ostatnio zostałem wrzucony szufladki. Nie ma znaczenia, czy sprawiedliwie, czy nie, bo kogo dzisiaj obchodzi sprawiedliwość. Coś we mnie mówi jednak: „nie piszesz bloga, bo spełniasz marzenia”. Niestety one zajmują bardzo dużo czasu, główne i dlatego, że…

Marzenia są niedorzeczne

Marzenia nie mają sensu, nie mają planu na zaistnienie i kompletnie nie muszą się opłacać. Na szczęście. Marzenia mają to do siebie, że mogą być takie jakie chcesz, żeby były. Mogą być na przykład niedorzeczne. Moje ostatnie właśnie takie jest.

Dowiedziałem się ostatnio, że spełnianie marzeń nie jest mile widziane. Spełnianie marzeń i ciężka praca nie są modne. Spełnianie marzeń wymaga pracy, wyjścia z własnej strefy komfortu i kibicowania sobie samemu, kiedy już na nic nie masz siły, a tu okazuje się, że do zrobienia jest sporo.

Zrobić coś w elearningu

Pierwsze coś, to był blog. Kolejne – konferencja. Następne – studia podyplomowe na WSE. Blog został, po konferencji zostało wspomnienie, a teraz czas na studia, które się właśnie zaczęły. W tym momencie pewnie wypadałoby świętować, ale moje wewnętrzne ADHD stawia mi wymagania dostarczenia czegoś nowego. Czegoś co będzie początkowo tajemnicą, której urokowi ulegnę, a która budzi we mnie nowe pokłady motywacji.

Aktualne coś: model kształcenia wg. Adama Słodowego źle działa – potrzebujemy formalnego kształcenia w elearningu

Wolność osiągania

Dlaczego? Bo można, albo właśnie dlatego, że nie można było i przyszedł nieświadomy niemożliwości i to zrobił. Rok temu napisałem, że nie dałem rady. Byłem za cienki, za słaby. Popełniłem mnóstwo błędów, źle rozmawiałem, źle wydawałem i generalnie nie zrealizowałem planu, ale za to…

Nauczyłem się…

W tamtym roku nauczyłem się sporo.

  1. Po pierwsze branża szkoleniowa w Polsce (i nie tylko) potrzebuje skutecznych i sprawdzonych rozwiązań. Nie ma czasu, pieniędzy, ani ochoty na próbowanie, testowanie i inwestowanie (czasu i pieniędzy) w niepewne rozwiązania.
  2. Najważniejsze jest dokładne wyjaśnienie jak zaprojektować i zrobić szkolenie. Odpowiednie instrukcje mówiące o tym, co należy przygotować, nad czym się zastanowić, od czego zacząć i jak postępować, aż do samego końca projektu są jedyną ścieżką. Nie da się nauczyć wdrażania technologii do szkoleń metodą “na sowę”.
  3. Jedyną metodą, która może zadziałać w przypadku tak specyficznego tematu jest zorganizowanie serii szkoleń, albo jeszcze lepiej czegoś bardziej zorganizowanego. Padło na studia.
  4. Najskuteczniejszą metodą szkoleniową jest połączenie wiedzy ekspertów z branży z praktycznymi warsztatami.
  5. Nawet najlepszy projekt nie obroni się sam i potrzebuje właściwej komunikacji. Inaczej nie uda mu się nabrać właściwego pędu. Nie wyrośnie ponad chwasty i trzeba będzie go spisać na straty.

W tym roku sukces i stąd ten wpis. Odbyły się pierwsze zajęcia, są pierwsze prezentacje, wnioski i feedback. Poza tym…

Jaram się! i boję

Jeśli na coś długo czekasz i ciężko nad tym pracujesz, to gdy przychodzi ten dzień, to nawet jeśli jesteś mega-twardzielem, to po prostu masz tremę. Boisz się. W końcu to ten pierwszy raz. No i oczywiście się bałem!

Przed pierwszymi zajęciami zasypałem się książkami i zacząłem składać uber-fajną i merytorycznie poprawną prezentację.

wprowadzenie-do-elearningu

A później… poszło w takich pięknych okolicznościach przyrody:

Studia-Podyplomowe-WSE-elearning

Wszystkim zadającym pytanie: „Po co?” dedykuję prostą odpowiedź obrazkową:

life-is-this-i-like-this