NA SKRÓTY
Piotr Peszko
+48 605 570 195
ppeszko@gmail.com

Jak radzić sobie ze złością, czyli wkurw pod kontrolą

Jak radzić sobie ze złością, czyli wkurw pod kontrolą

11 lutego 2014

Powiedzieć, że umiem się złościć to jakby nic nie powiedzieć. Umiem to robić. Wpadam w furię, trzaskam drzwiami, nie umiem sobie, ani innym odpuścić. Klnę jak szewc za kierownicą, trąbię, mrugam, wymachuję. Oczywiście tylko czasami, ale jednak. Wkurzam się jak małe dziecko, tylko nóżkami nie tupię.

Najczęściej zaś wkurzam się w pod koniec tygodnia. Piątek zaś jest dniem kiedy zasoby mojego zen są na wyczerpaniu totalnym. Ewidentnie potrzebuję weekendu i ucieczki w jakieś odludne, bezsmożne, bezinternetowne i bezprądne miejsce, które ładuje mój wewnętrzny spokój. Potrzebuję tego zen, żeby się nie wkurzać.

Spróbowałem przeanalizować skąd bierze sie wkurzenie, które spala mój spokój ducha. No i wniosek jest taki, że bierze się ono z egoizmu. Prawie zawsze nasze zdenerwowanie bierze się z tego, że coś nie idzie po naszej myśli.
Przykład miałem nawet pisząc ten tekst. Wczoraj był cały piękny i gotowy, a dzisiaj rano przez przypadek go usunąłem, no i wkurzyłem się. Nawet myślałem sobie, żeby kompletnie odpuścić jego pisanie. Okazało się jednak, że może to być bardzo dobry przykład żeby przeanalizować skąd ta złość się wzięła.

KALENDARZSzkoleń

Skąd się bierze złość

Mechanizm jest tak banalnie prosty, że aż głupio.

  1. Chcemy, żeby coś działo się w jakiś sposób. Budujemy swoje oczekiwania wobec nadchodzącej rzeczywistości. Ja na przykłąd oczekiwałem tego, że dzisiaj wrócę do komputera i będę mógł kontunuować pisanie.
  2. Wszechświat nie daje nam tego, czego chcemy – nie spełnia naszych oczekiwań. W moim przypadku zniknął plik. Oczywiście sam go usunąłem, ale winny był przecież wszechświat. Często winni są też inni ludzie, np. partner, który nas nie rozumie, nie kocha, nie szanuje.
  3. Reagujemy złością. Denerwujemy się. Wkurzamy się. Łapiemy wkurw. Nazwij to jak chcesz, ale pewnie spotkało Cię to już dzisiaj.

Banalne trzy kroki, które powodują, że budzi się w nas ta sama złość, której nauczyliśmy się jako bardzo małe dzieci.

Ja nie znalazłem pliku, Tobie uciekł tramwaj, albo bliska Ci osoba nie miała dla Ciebie czasu, a może wymagała za dużo. Zły szef dał Ci kolejne zadanie, a ktoś z daleka nie zrobił tego, co do niego należało. Wszechświat nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. Dramat!

WEBINARYRobię

Jak poradzić sobie ze złością?

Czy możemy coś zrobić z tą sytuacją? Czy możemy zrobić coś z własną złością? Oczywiście! Możemy zacząć się jej przyglądać. Stanąć obok i zobaczyć jak się dzieje. Serio. Na początek wystarczy jeśli będziesz w stanie stwierdzić, że aktualny stan to złość.

Wyobraź sobie, że stoisz obok, że w swojej głowie jesteś obok dziejących się myśli. Pozwól im płynąć. Nie zatrzymuj złości, ale bądź jej biernym obserwatorem. – UWAGA! – Jeśli w tej chwili w Twojej głowie obudziła się myśl: Co Ty mi tu pie****? to dobrze. To jest idealny moment na zostanie obserwatorem własnej złości.
Pamiętaj! Pozwój jej trwać, a Ty stój, siedź, bądź obok niej.

Drugą rzeczą jaką możesz zrobić obserwując swoją złość, to nie pozwolić jej na zmotywowanie jej do żadnych działań. Bądź obserwatorem, albo mówiąc po młodzieżowemu: Miej wyjebane! Pozwól sobie na to, żeby nie zareagować.

  • Nie zastanawiaj się.
  • Nie oceniaj.
  • Nie analizuj.
  • Odpuść.

Za kilka chwil, godzin, dni pomyśl o tym dlaczego ktoś mógł się tak zachować, albo dlaczego skasowałeś sobie plik.

To wystarczy, jak widzisz wróciłem i napisałem. Powiem Ci, że z czasem nauczysz się złość identyfikować bardzo szybko, niemal natychmiast nauczysz się też nie reagować na nią. Oczywiście ciągle 6 na 10 razy się wkurzysz, ale może za rok będzie to tylko 3.

PREZENTACJERobię

Krok dalej

Myślę, że jak już nauczysz się patrzeć i obojętnieć na złość możesz podjąć próbę skonfrontowania jej przyczyn z własnymi oczekiwaniami. Wrócisz do punktu wyjścia tego tekstu. Do własnych oczekiwań i tego, że może czasami spodziewasz się po otaczającym świecie dużo więcej niż on może Ci dać. No bo pomyśl, dlaczego za głupotę innych masz mścić się na własnym zdrowiu, a później na zdrowiu innych. Przecież kiedy już wiesz, że się denerwujesz wystarczy kilka głębszych wdechów, krótki spacer, albo odpuszczenie.

Więcej tekstów o podobnej tematyce znajdziesz w dziale:  Żyj dobrze

""
1
Previous
Next
o-autorze
Piotr PESZKO

Urodziłem się w małym mieście na Podkarpaciu, tam po raz pierwszy zmuszono mnie tego, żeby zdobyć formalne wykształcenie, chociaż wolałem social learning, zbieranie puszek po napojach i przesiadywanie godzinami przed komputerem w poszukiwaniu szybszej metody na wczytanie gry z kasety do swojego Commodore 64.