Single Blog Title

This is a single blog caption
25
Paź

„Bloger”, czyli jak zostać wyższą formą celebryty

Tomek „Kominek” Tomczyk, gdyby był pisarzem, byłby znany z tego, że blogował. Jest jednak blogerem znanym z tego, że napisał i wydał książkę o tym, że bloguje. Robi to aktualnie w dwóch miejscach: kominek.es i kominek.in. Dość to zawiłe, ale fakt jest taki, że ma siłę przebicia, bo występował w moim czytaniu pomiędzy Keithem Richardsem, a Markiem Wałkuskim. Przypadkowo stylem, jest też gdzieś po środku, ale w końcu Keith zna się na innym pobudzaniu emocji (oczywiście polecam posłuchać w tle).

Książka samą formą mało odkrywcza, poradnikowa z importami eksperckimi mającymi potwierdzić prawdziwość sądów i życiowo-melodramatycznymi mającymi rozmiękczyć te już rozmiękczone i pokazać ludzką twarz faceta, który nie lubi budyniu. No ale wystarczy tych złośliwości. W książce znajdziemy sporo porad, dla początkujących, mało- i średnioogarniętych internetowych twórców tekstu, którzy chcą na swoim blogu zacząć zarabiać i chwała za to, że w końcu ktoś wziął się za ten niewdzięczny temat na poważnie.

Cytując jednak autora fakty są takie, że:

(…)żaden bloger w Polsce nie jest popularny w pełnym znaczeniu tego słowa. To popularność lokalna, podwórkowa.

a ponadto, podobnie jak

(…)w muzyce władzę przejęli sezonowcy. Jestem przekonany, że podobną drogą będzie kroczyła blogosfera.

Pewnie powinienem skończyć z tą uszczypliwością, bo przecież:

Chamstwo przyciąga chamstwo. Brak chamstwa nie zabija bloga. Po prostu przyciąga innych ludzi…

Ale wtedy musiałbym napisać kolejny pean pochwalny, a myślę że książkę należałoby rozedrzeć na pół. Pierwszą część wydać w Helionie jako poradnik techniczny, a drugą przepisać, poprawić literówki i wydać w Czarnym jako poczytadło relaksacyjne.

Nie miej jednak największą korzyścią z przeczytania tej książki jest, zauważona też przez Pawła Opydo (zob. W wannie z Kominkiem) zmiana tego, w jaki sposób postrzega się samego Kominka. Merytorycznie poprawny poradnik pokazuje człowieka trochę innego niż ten, którego wizerunek mamy okazję poznać na blogu. Może jest to wynikiem tego, że nad książką spędził więcej czasu i jest tam więcej jego samego, a może jest to sprytna strategia wypozycjonowania się na eksperta od blogowania. Nieważne. Dobrze się czytało, a to jak na pierwszą książkę sukces.

Jeśli masz więc na zbyciu 19 zł udaj się na Wydaje.pl i zakup, chociażby dlatego, żeby zmienić zdanie o człowieku, który spokojnie miałby ponad 2 metry wzrostu, gdyby inteligencja skorelowała się z formą.

A więc chcesz być pisarzem?