Single Blog Title

This is a single blog caption
29
Maj

Recenzja Articulate Storyline – przełom w narzędziach do tworzenia szkoleń online

Produkty Articulate są jednym z filarów aktualnego e-learningu. Nie ma się co oszukiwać, ale obok Adobe Captivate i Camtasii, którą produkuje Techsmith, jest to jeden z najpopularniejszych produktów. Niestety okazuje się, że to co wypuścili w 2009 roku, czyli Articulate Studio okazało się wystarczające na kilka kolejnych lat. Niestety Studio wymagało PowerPointa i generalnie skupiało się na produkcji szkoleń opartych na slajdach, prostych interakcjach i quizach. Na szczęście dla osób tworzących szkolenia pojawił się nowy produkt, Articulate Storyline.

Storyline łączy w sobie wszystkie funkcjonalności Articulate i Powerpointa w jednym programie, a do tego pozwala na nagrywanie ekranu. Jak już wspomniałem wcześciej działał on jako nakładka, a to generowało wiele problemów, zwłaszcza w przypadku dużej ilości elementów na ekranie, na różnych warstwach i dużą ilością animacji.
Storyline wydaje się narzędziem, w którym uporano się ze wszystkimi problemami. Przede wszystkim PowerPoint nie jest już koniecznym programem, a jedynie pliki PPT mogą być źródłem ekranów do szkoleń.

Takie podejście może być wygodne w momencie, gdy Instructional Designer projektuje szkolenie w PPT, a Training Developer tworzy interakcje i buduje całe szkolenie online. Generalnie powinno się sprawdzić też w przypadku rapid elearningu i produkcji chałupniczej.

Animacje i zarządzanie obiektami wydaje się niemal przeniesione z produktów Adobe. Te pierwsze pojawiają się na Timelinie niemal identycznym jak we Flashu, a warstwy jak w Photoshopie. Jak dla mnie super rozwiązanie, zwłaszcza, że ciągle można


Storyline oferuje również całkiem sporą ilość szablonów. Są to zarówno układy treści, jak w przypadku PowerPointa, jak i widoczne poniżej interakcje, które w zasadzie wystarczy wypełnić treścią.
Ponadto pojawiły się nowe, w porównaniu do Quizmakera, narzędzia to tworzenia testów, czy ankiet.

Wartą uwagi jest również funkcja nagrywania ekranu, która w prostych przypadkach z powodzeniem może zastąpić Camtasię.

Jak widać poniżej zabawa warstwami (w tym przypadku trzema) pozwoliła uzyskać efekt komiksowego pokoju. Mnie osobiście urzekła duża biblioteka, niestety płatnych, postaci. Występują one w różnych kadrach i w przeróżnych pozach, na przykład puszczających oko brunetek.

Oprócz tego Storyline, bazujący na scenach, które są zbiorami ekranów, pozwala na tworzenie różnych powiązań/rozgałęzień w ścieżce szkoleniowej wizualizując je w postaci przejrzystego grafu. Funkcja przeciągnij/upuść pozwala więc organizować treść w dowolny sposób. Slajdy i sceny można również grupować i łączyć ze sobą, co daje dość spore pole do popisu zwłaszcza w przypadkach, kiedy szkolenie przeznaczone jest dla użytkowników o różnych poziomie zaawansowania. Można wtedy na przykład przygotować kilka ścieżek zależnych od zaawansowania i wyników uzyskiwanych w quizach.

Kolejnym elementem, który warty jest uwagi są interakcje. Oprócz wprowadzonego Timeline-s, który steruje pojawianiem się poszczególnych elementów, każdemu z nich można przypisać tak zwany stan, czyli zachowanie w zależności od tego, co robi uczestnik. W ten sposób bardzo ułatwiono tworzenie nowych interakcji.

Na szczególną uwagę zasługuje też nowy sposób publikowania treści, który przystosowany jest do najnowszych urządzeń mobilnych. Wspierany jest HTML5, istnieje także możliwość opublikowania szkolenia w specjalnym formacie, który pozwala na pobranie go na iPada.

Podsumowanie
Moim zdaniem Articulate Storyline jest długo oczekiwanym przez środowisko elearningu narzędziem, które w końcu pozwoli osobom nie znającym się na programowaniu tworzyć zaawansowane szkolenia. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że nie ma potrzeby zakupu żadnego dodatkowego oprogramowania, gdyż jest to produkt samodzielny i niezależny. Oprócz tego idzie z duchem czasu i wspiera tworzenie mLearningu. Nic tylko brać i robić.

Teraz troszkę o minusach. Z racji swojego zaawansowania program wymaga trochę czasu i popróbowania co w nim działa, a co nie i jak się to robi. Jest dość intuicyjny, ale do sposobu działania kilu funkcji po prostu musiałem się przyzwyczaić.
Potencjalnych problemów oczekiwałbym w przypadku chęci tworzenia zaawansowanych interakcji, zależności pomiędzy obiektami i dużych szkoleń. Dla niektórych użytkowników pewną obawę może budzić również fakt rezygnacji z plików PPT, którymi niestety przesiąknięte jest środowisko szkoleniowe na całym świecie. Niewątpliwie jest to zmniejszenie interoperacyjności. Poza tym brakuje mi funkcji pozwalających na:
przygotowanie szkoleń do tłumaczenia,
indeksowanie treści,
przeglądanie i dodawanie komentarzy,
trochę wygórowana, jak na polskie realia, cena.

Za jakiś czas znajdzie się pewnie coś jeszcze, ale o tym napisz

Podobało Ci się? Chcesz więcej?

Zostaw swój e-mail, bardzo chętnie przypomnę Ci o nowych treściach, a przy okazji dostaniesz e-booka o elearningu.

Poprzednie newslettery możesz znaleźć na stronie archiwum.

* indicates required