Single Blog Title

This is a single blog caption
19
Lut

Rola rodzica w czasach Facebooka

Może kilkoro dzieciaków wyciągnie coś z tego dla siebie… Jeśli tak lekceważysz swoich rodziców i siebie umieszczając coś takiego na Facebooku, zasługujesz na odrobinę trudnej miłości. Dziś moja córka otrzymuje jej dawkę – przekonuje Tommy Jordan. Film, na którym czyta wpis swojej nastoletniej córki, którym poczuł się dotknięty, a następnie komentuje go, w ciągu dwóch tygodni został obejrzany ponad 27 milionów razy i doczekał się niezliczonej ilości gorących komentarzy. Głównie z powodu dość nieoczekiwanego zakończenia ojcowskiego wywodu – Tommy wyraża swoją dezaprobatę, strzelając do laptopa córki.

Kowbojska córka na fejsie
Co tak rozzłościło do białości kowboja z Karoliny Północnej? Rzec można by, że typowy, nieco przerysowany ton nastoletniego marudzenia jego córki na rodziców i nadmiar obowiązków w domu. Wpis Hanny, która w niewyszukanych słowach żali się znajomym na Facebooku, zapewne nie odbiega od przeciętnego języka piętnastolatków, pragnących zamanifestować swoją wolność i chęć odcięcia się od rodzinnego stadła. W 99% domów podobne słowa spotkałyby się z zakazem używania komputera czy szlabanem na wyjścia z przyjaciółmi. Tu mamy do czynienia z gwałtowną, pełną żalu i rozczarowania reakcją, ogłoszoną całemu światu przez portal społecznościowy.

Krewki Tommy 
To chyba znak nowych czasów i nowego stylu w rodzicielstwie. Choć czyn Tommy’ego jest też w jakimś sensie wewnętrznie sprzeczny. Z jednej strony używa kamery i Internetu w sposób zarezerwowany (stereotypowo) dla młodych, którzy w niezliczonych nagraniach i postach dają wyraz swemu ego, buntowi czy manifestacji poglądów. Tommy wychodzi z narożnika, do którego zepchnięci zostali rodzice w dobie rządów cyfrowych tubylców. Przejmuje inicjatywę i stosuje media jak miecz obosieczny, który może okazać się kłopotliwy także dla dzieciaków, czujących się w sieci bezkarnie. Stąd zapewne poparcie, jakiego udzielają mu inni dorośli w komentarzach na Facebooku. Zostaje bohaterem, wyrazicielem poglądów i frustracji wielu.




Narzędzie zła 
A gdzie tu sprzeczność? Otóż strzelanie do laptopa to wcale nie oznaka siły, ale przyznanie się do słabości i bezradności. Symboliczne unicestwienie „narzędzia zła”, źródła rodzicielskiego rozgoryczenia, to próba zaklinania rzeczywistości, której nie można w żaden sposób zmienić ani zatrzymać. Odkąd nasze dzieci siadły po raz pierwszy przed komputerem i podłączyły się do sieci – nie zrobimy nic, by powstrzymać ich od korzystania z tych narzędzi.

Jedyne co pozostaje, to nauczyć ich korzystać z nich mądrze i odpowiedzialnie. A z tego zadania duża część rodziców (nie mówiąc o nauczycielach i szkole) nie wywiązuje się należycie.

Cyfrowe media i Internet przeorały każdy wymiar współczesnego istnienia, dlaczego miałyby ominąć problemy z wychowywaniem nastolatków? Pozostaje życzyć rodzicom, by częściej czuli się silni i kompetentni, rozumiejąc świat małolatów i umiejętnie docierając do nich ze swoim przekazem i wartościami.


Tekst jest opracowaniem redakcyjnym.
zdjęcie: screenshot z materiału video

Podobało Ci się? Chcesz więcej?

Zostaw swój e-mail, bardzo chętnie przypomnę Ci o nowych treściach, a przy okazji dostaniesz e-booka o elearningu.

Poprzednie newslettery możesz znaleźć na stronie archiwum.

* indicates required