Single Blog Title

This is a single blog caption
30
Sty

Uważaj kto projektuje Twoje szkolenia

Drogi kliencie/odbiorco kursów e-learningowych. stając przed wyborem elektronicznego szkolenia, zdanie zawarte w tytule powinieneś potraktować jako kwestię priorytetową, kluczową, główną.
Odpowiedź na pierwszy rzut oka wydaje się prosta: Twoje szkolenia powinien zaprojektować dydaktyk e-learningu, zwany również dydaktykiem medialnym lub specjalistą ds. e-learningu. Kiedy przyjrzymy się jednak bliżej temu zagadnieniu, nic już nie jest takie oczywiste, bo kimże jest ów dydaktyk, z przydawką klasyfikującą go w przestrzeni multimediów? Jakie umiejętności, jaką wiedzę musi posiadać?

Wysyp ekspertów od e-learningu
W Polsce e-learning możemy nazwać rynkiem wschodzącym, na etapie raczkowania co najwyżej. Według danych tylko ok. 3% przedsiębiorstw korzysta z tej formy szkoleń. Nie ma póki co programu kształcenia formalnego specjalistów tej dziedziny (w tym dydaktyków e-learningu). Niewiele jest również ofert szkoleń komercyjnych i trudno mówić o ich jakości – jeszcze zbyt mało fachowców wydały, żeby móc porównywać ich kompetencje, które wiadomo, rynek oczywiście szybko zweryfikuje.

Pomimo tego w ostatnim czasie nastąpił prawdziwy wysyp specjalistów i ekspertów w dziedzinie e-learningu, rekrutujących się z każdej właściwie branży i sektora: od doktorantów, piszących prace w modnym temacie e-learningu, przez pracowników naukowych uczelni, nauczycieli, pracowników wydawnictw i placówek doskonalenia, firm szkoleniowych, organizacji pozarządowych, pracowników działów szkoleń i HR korporacji, na pracownikach firm e-learningowych kończąc. Właściwie powinnam napisać „właśnie dlatego w ostatnim czasie nastąpił prawdziwy wysyp specjalistów i ekspertów…”, bo gdy brak powszechnej standaryzacji kompetencji czy jakości szkoleń e-learningowych, wystarczy wiedzieć czym e-learning jest, by mienić się jego ekspertem (a nawet przeprowadzić na jego temat pierwsze w Polsce badania…).

Analizując zamieszczone w sieci oferty pracy na stanowiska dydaktyka e-learningu spotkałam się z dość istotną rozbieżnością pomiędzy wymaganiami stawianymi kandydatom a opisem ich ewentualnych obowiązków. Zadanie dydaktyka definiowane jest jako: „projektowanie szkoleń e-learningowych w oparciu o założenia metodyki nauczania osób dorosłych”, niezmiernie rzadko dodawane jest „i dzieci” oraz/lub „słowne, literackie, fabularne opracowanie treści szkolenia, scenariusza e-learningowego”.

Może każdy może 
Dla wielu firm idealnym kandydatem na tak zdefiniowane stanowisko pracy jest: absolwent polonistyki, pedagogiki lub psychologii z bardzo dobrą znajomością gramatyki, zasad ortografii i interpunkcji, cechujący się kreatywnością, lekkim piórem i umiejętnością pracy pod presją czasu. Pytam od razu: Skądże? Dlaczego? Po co? Rozumiem, że ważna jest ogólna sprawność pisarska, ale że od razu i że tylko polonistyka, pedagogika lub psychologia? Wszystkie trzy kierunki łącznie już prędzej: po polonistyce kandydat będzie władał dobrze językiem polskim, po pedagogice będzie znał teorię i historię dydaktyki, ale głównie w odniesieniu do dzieci (o praktycznych umiejętnościach absolwentów szkół pedagogicznych wypowiedzieli się dyrektorzy, więc nie będę tu rozwijać tego tematu: zachęcam do zapoznania się z treścią raportu o stanie polskiej edukacji 2010), po psychologii będzie wiedział coś więcej na temat percepcji, poznania i stylów uczenia się. A gdzie w tym wszystkim kluczowe kompetencje – posiadania wiedzy i doświadczenia w kształceniu osób dorosłych (andragogika)? Czy to znaczy, że kursy e-learningowe może projektować osoba, która nigdy nie zaplanowała i nigdy nie przeprowadziła żadnego szkolenia dla osób dorosłych? Osoba, która nie ma pojęcia na temat efektywnych modeli uczenia się osób dorosłych? Metod aktywizujących? Metody problemowej, projektowej?

W Polsce zawód trenera regulowany jest w wąskim zakresie, dotyczącym tylko placówek oświatowych. Otóż, żeby móc uczyć nauczycieli należy posiadać potwierdzone kwalifikacje kształcenia osób dorosłych (kurs kwalifikacyjny, szkoła trenerska, studia podyplomowe). Blok pedagogiczny na studiach wyższych czy nawet kierunek pedagogika nie są wystarczające, z prostego powodu, bo nie kształcą i nie dają praktyki w andragogice właśnie.

Rozumiem, że nie można raczej liczyć na specjalistę, który na wejściu będzie potrafił wykorzystać całe bogactwo multimediów i technologii w projektowaniu szkolenia – w tym temacie potrzebna jest praktyka. Nie wyobrażam sobie jednak tego, że poprzez e-learning uczy mnie laik w dziedzinie uczenia.

Treść pochodzi z bloga firmy Eminus Knowledge Management Sp. z o.o. http://blog.eminus.pl/ lidera wdrożeń e-learningu w szkolnictwie i eksperta w metodyce e-nauczania.