Single Blog Title

This is a single blog caption
9
Sty

Lekcja fizyki, której nigdy nie miałeś, a szkoda


Kiedy przypominam sobie wykłady, na które uczęszczałem, to fizyka należała akurat do tych, na które trzeba było chodzić obowiązkowo – pomimo tego, że prowadzący dyktował nam książkę. Królowały więc materiały uzupełniające w postaci krzyżówek. Rządziło 1000 panoramicznych, dzieliło się je na grupę i jazda – 1,5 godziny jakoś zleciało, a egzamin i tak był z jednego zbioru zadań, więc co za różnica.
Późniejszy kurs termodynamiki zmusił mnie w końcu do nauczenia się fizyki, jednak – niestety – nie miałem przyjemności uczestniczyć w żadnym wykładzie, który wyglądałby jak ten, na końcu wpisu.

Na rozgrzewkę: nawiązując do wspomnianej termodynamiki, lekcja o entropii, która jest generalnie niezrozumiała dla przeciętnego człowieka, ale jeśli ją zrozumiemy – rozlane mleko nigdy nie będzie już takie samo, a rozsypana mąka otrzyma nowe imię.
Niesamowity facet, nieprawdaż? Dar do mówienia, dar do opowiadania i czapki z głów przed BBC za zdjęcia. U nas niestety nie ma takich programów, więc język angielski musi stać się obowiązkowy w żłobkach, żeby dzieci idąc do szkoły miały dostęp do wiedzy, a nie reklamowej papki nadziewanej pseudopublicystycznymi skwarkami, które serwuje nam płatna telewizja publiczna.

Czas na show
A teraz czas na show (thnx Tomasz), które szczerze mówiąc, bardzo mnie zaskoczyło. Jednego wieczoru Profesor Brian Cox w jednej z najsławniejszych sal wykładowych opowiada o podstawowych zagadnieniach fizyki. Robi to w taki sposób, że przerwałem oglądanie kolejnego odcinka Battlestar Galactica.

Podobało Ci się? Chcesz więcej?

Zostaw swój e-mail, bardzo chętnie przypomnę Ci o nowych treściach, a przy okazji dostaniesz e-booka o elearningu.

Poprzednie newslettery możesz znaleźć na stronie archiwum.

* indicates required