Single Blog Title

This is a single blog caption
7
Wrz

Polski Uniwersytet Wirtualny w odpowiedzi na wpis

Po ostatnim wpisie Romana dostaliśmy, co bardzo mnie cieszy, odpowiedź od samego dr Wiesława Przybyły – Pełnomocnika rektora ds. studiów zdalnych, skierowaną do autora tekstu. Jako mgr inż. Piotr Peszko – Pełomocnik mnie samego ds. wszelakich na tym blogu pozwoliłem sobie na opublikowanie tejże odpowiedzi i krótki komentarz.
Przeczytałem kilkakrotnie przesłany w .doc-u list, bo przecież nowoczesnemu uniwersytetowi internetowemu za daleko jest do komentarza na blogu, no i skróciłem całą jego treść odfiltrowując marketing i układając całość w odpowiedniej dla mnie, tendencyjnej i jakże niesprawiedliwej, ale za to czytelnej i możliwie, że wyjaśniającej cały ten ambaras formie opublikowałem.

Czegoś tu nie łapię 
Naturalną sprawą jest, że utworzenie darmowego szkolenia na temat produktu, albo usług, które oferujemy i udostępnienie go bezpłatnie, po to aby później zarobić na sprzedaży „pełnych wersji” jest działaniem marketingowym. Powiedziałbym nawet wizerunkowym.

Większość firm stara się, aby produkt demonstracyjny, próbka towaru była jak najlepsza. Jeśli kiedykolwiek byliście gośćmi salonu samochodowego i wybraliście się na jazdę próbną to zapewne nie dano wam do testowania wersji podstawowej tylko taką z super systemem audio, skórzanymi fotelami, chromowanymi nakładkami i wszystkim tym co błyska, miga i urzeka.

eLearning konno ?
Z tego co widziałem, udostępniono po prostu standardowego moodle-a (nie mam nic przeciwko niemu), trochę PDF-ów i forum dyskusyjne. Będąc wirtualnym uniwersytetem chciałbym raczej pokazać swój flagowy produkt i szkolenie odpowiadające temu, co może być później, ale jak pisze pełnomocnik:

Szkolenie jest skierowane przede wszystkim do osób, które dotychczas nie korzystały z kształcenia zdalnego, a więc ich wiedza w tym zakresie jest nieznaczna. Od wielu z nich otrzymaliśmy podziękowania i wyrazy satysfakcji z udziału w kursie. 

 Wspaniale sformułowane zdanie, ale jakoś tak troszkę brakiem logiki mi zalatuje. Skoro kieruję szkolenie do osób, które nie korzystały nigdy z e-learningu (jakieś 90% naszego narodu według ostatnich badań), to jakim cudem mogę się cieszyć z tego, że im się podobało i używać tego jako argumentu negując zdanie kogoś, kto od ponad 5 lat (z tego co wiem) zajmuje się szkoleniami.

Odwołując się do analogii z samochodem, jeśli ludziom, którzy do tej pory jeździli konno wsadzilibyśmy do samochodu marki Syrena Bosto i przewieźli kilka kółek wokół miasta, jestem pewien, że:

  • część byłaby wystraszona,
  • część zniechęcona, 
  • część zauroczona i wysłałaby podziękowania, a może nawet wyrazy satysfakcji 

Roman do zwolnienia
Ciąg dalszy odpowiedzi jest troszkę bardziej konkretny, ale niestety po odfiltrowaniu sloganów wygląda tak: 

… celem jest  (…) przybliżenie uczestnikom  podstawowych zasad nauki przez Internet, a [przyp. red. ] (…) wszystkie wymienione (…) elementy szkolenia zostały zaprezentowane na forum dyskusyjnym. 

No i teraz sobie tak myślę, że skoro niemal wszystkie najważniejsze elementy kursu zostały przedstawione na forum i tak łatwo było pominąć (zakładam, że Roman po prostu nie zauważył tych super-wartościowych treści) to chyba trochę błąd, bo przecież nie powinno wykorzystywać się tylko i wyłącznie forum do przekazywania najbardziej wartościowych informacji. Gdzie są angażujące formy kształcenia, jakieś motywowanie do udziału w zadaniach, jakaś minimalna ilość multimediów nie będących reklamą?

Myślę, że cały problem, który mamy to fakt, że Roman jest nieobiektywny i powoli czyta, zastanawiam się, czy dalej z Nim współpracować, przecież…

…nie miał Pan możliwości wiarygodnie i obiektywnie ocenić (…) kursu, gdyż dołączył Pan do szkolenia w godzinach popołudniowych (…) tylko na kilka minut. 

Pozostawię to bez komentarza, bo takiego nie wymaga, a wszystkich dociekliwych zapraszam do zapoznania się z oryginalną wersją dokumentu. Na sam koniec tej przydlugiej dywagacji chciałbym zauważyć, że strasznie cieszę się, że są blogi, które działają i których autorzy są w stanie ze swojego subiektywnego punktu widzenia opisać rzeczywistość którą obserwują nie tylko ją chwaląc, ale też pokazując co jest nie tak.

Zdjęcie:  Some rights reserved by Potatojunkie

Podobało Ci się? Chcesz więcej?

Zostaw swój e-mail, bardzo chętnie przypomnę Ci o nowych treściach, a przy okazji dostaniesz e-booka o elearningu.

Poprzednie newslettery możesz znaleźć na stronie archiwum.

* indicates required