Single Blog Title

This is a single blog caption
6
Wrz

Pif! Paf! PUW strzelił sobie w stopę


Chris Anderson w „Za Darmo” opisał sytuację grupy Radiohead, która w 2007 roku udostępniła za darmo w internecie swój najnowszy album In Rainbows, uznano to wydarzenie za punkt zwrotny. Okazało się, że płyta sprzedawała się rewelacyjne, a na koncerty przychodziło mnóstwo ludzi. Stało się tak dlatego, że płyta była rewelacyjna. Oddanie jej za darmo nie oznaczało słabizny i niepoważnego traktowania. W tym kontekście opisane poniżej postępowanie PUW wydaje się niepoważne.

Polski Uniwersytet Wirtualny działa pod auspicjami Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi i Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Pierwsze studia on-line zostały uruchomione przez Akademię Humanistyczno-Ekonomiczną w Łodzi w październiku 2002 na dwóch kierunkach: zarządzanie i marketing oraz informatyka. Na polskim rynku e-learningowym jest to zatem bardzo szacowna i mająca długie tradycje instytucja edukacyjna.

Kusząca propozycja
Nie ukrywam, że sam jestem absolwentem kursu komercyjnego organizowanego przez Polski Uniwersytet Wirtualny i to bardzo zadowolonym absolwentem. Stąd tez moja radość ogromna, gdy zobaczyłem specjalną ofertę wakacyjną : „Sprawdź, jak wygląda nauka on-line”. Nie dość, że ogromny wybór terminów, to w dodatku kurs był całkowicie darmowy! Czyż do szczęścia trzeba coś więcej?

Bardzo szybko założyłem sobie konto i zapisałem się na kurs. W niedługim czasie zadzwoniła do mnie bardzo miła Pani z PUWu, pytając czy istotnie mam zamiar uczestniczyć w tym kursie. Nie pozostawało mi teraz nic innego jak czekać na termin rozpoczęcia edycji mojego kursu.
Tak się akurat złożyło, że prowadziłem zajęcia dla nauczycieli na kursie „Specjalista ICT”. Mając bardzo dobre doświadczenia z mojego dotychczasowego kontaktu z PUW, zachęcałem i namawiałem wszystkich, aby zapisali się na ten kurs. I istotnie bardzo dużo grupa uczestników zgłosiła chęć wzięcia udziału w tym kursie.
Już pierwsi absolwenci informowali mnie o rozgoryczeniu, jakie towarzyszyło im w trakcie tego 3-dniowego kursu. Uspokajałem ich, zastrzegając sobie prawo do wyrażenia opinii dopiero po ukończeniu swojej edycji.

Dnia onego, pamiętnego
No i stało się! Kilka dni przed rozpoczęciem kursu otrzymałem hasło i login, więc bez problemu zalogowałem się kurs. I… Poczułem się normalnie oszukany!

W trakcie trzydniowego kursu mogłem obejrzeć sobie filmiki reklamujący PUW oraz zapoznać się kilkudziesięcio stronicowym plikiem zapisanym w pdf-ie, zawierającym podstawowe informacje o e-learningu, a miało być tak pięknie (jak poniżej).

No! Przepraszam! Mogłem jeszcze wziąć udział w czacie, który rozpoczynał się w o godz. 10 rano! Mogłem, ale nie wziąłem, gdyż ktoś chyba zapomniał, że o tej porze ludzie pracują! Zrozumiałem wtedy, że wszystkie negatywne opinie o tym kursie są całkowicie uzasadnione!

Darowanemu koniowi
Wiem, wszystko wiem! Kurs był darmowy! Ale jestem głęboko przekonany, że to nie zwalnia PUWu z obowiązku dbania o wysoką jakość swoich produktów!
Jeżeli w tym kursie wzięła udział osoba nie mająca dotychczas styczności z e-learningiem, to dowiedziała się, że nauka on-line polega na oglądaniu filmików reklamowych, czytaniu nudnych opracowań i niemożności wzięcia udziału w czacie. Rewelacja, prawda?

Ogłoszenie!
Wszystkich, których namówiłem na udział w tym kursie proszę o wybaczenie! Jednocześnie zapewniam, że e-learning jest fantastyczną forma nauczania i wierzę, że przekonacie się o tym sami!

zdjęcie: Some rights reserved by Steve Keys

Podobało Ci się? Chcesz więcej?

Zostaw swój e-mail, bardzo chętnie przypomnę Ci o nowych treściach, a przy okazji dostaniesz e-booka o elearningu.

Poprzednie newslettery możesz znaleźć na stronie archiwum.

* indicates required