Coraz więcej osób zastanawia się nad zaprzyjaźnieniem się z książką w jej nowej, praktycznej, choć ciągle jeszcze kształtowanej formie elektronicznej. Zwykle nasze pytania krążą wokół samego urządzenia albo dostępnej treści. Ja chciałbym zaproponować zastanowienie się na wyborem urządzenia z punktu widzenia własnych preferencji. Najważniejsze jest przecież to, jak tobie będzie się czytało.


Obecnie e-książki można czytać na komputerze, e-czytniku, tablecie i telefonie. Skupię się na trzech ostatnich urządzeniach – w miarę rozwoju e-czytelnictwa korzystanie z komputera będzie coraz bardziej ograniczało się do zarządzania półką e-książkową, a nie do samego czytania.
E-czytnik to urządzenie dedykowane (SPD – Single Purpose Device). Jego zakup zwykle wiąże się z decyzją o przejściu na czytanie książek w formie elektronicznej. Natomiast powodów zakupu tabletu jest dużo, a e-czytanie wcale nie musi być na początku listy preferencji. Z kolei w przypadku telefonu, a zwłaszcza smartfonu, dla większości z nas decyzja o e-czytaniu związana jest z wyposażeniem go w odpowiednią aplikację – samo urządzenie bowiem już posiadamy.

1. Ile czasu poświęcam na czytanie?
Jeśli czytasz dużo książek a czytanie zajmuje ci dużo czasu w ciągu dnia, zdecydowanie najlepszym wyborem jest e-czytnik. Zwróć uwagę, by ten którym jesteś zainteresowany miał ekran w technologii e-papieru. Wzrok przy czytaniu nie męczy się, a bateria pozwala na przeczytanie kilkuset stron bez konieczności ładowania. E-czytniki z e-papierem są droższe niż te z ekranem LCD, ale warto dopłacić za komfort jaki dają.

Jeśli nie jesteś książkożercą, a ważne są dla ciebie inne powody, wśród nich te wymienione poniżej, możesz zastanowić się nad tabletem.
Telefon komórkowy również sprawdza się jako czytnik. Oczywiście nie da się na nim czytać długo, ale idealnie nadaje się jako dodatkowe, awaryjne urządzenie do czytania, np. w sytuacjach, gdy mamy trochę czasu, a nie wzięliśmy ze sobą większego urządzenia.

2. Co czytam?
E-czytnik stworzony jest dla literatury pięknej. Idealnie wyświetla tekst, ale jego czarno-biały ekran znacznie gorzej radzi sobie ze zdjęciami. Z kolei tablet, którego kolorowy ekran jest większy niż w przypadku e-czytnika, dużo lepiej sprawdza się przy czytaniu literatury fachowej, przewodników, poradników i książek dla dzieci.

Jeśli czytasz e-prasę, również lepiej jest zdecydować się na tablet. Na urządzeniu tym można w komfortowy sposób czytać gazety i czasopisma – również w formacie pdf. Inną formą dostępu do najnowszych informacji są aplikacje do czytania wiadomości RSS.

Zastanów się również na tym, czy będzie cię w najbliższej przyszłości interesowało czytanie e-książek multimedialnych, takich jak Alicja w Krainie Czarów. Wtedy w grę wchodzą tablety i telefony. Wyposażyć je można w aplikacje do czytania, które obsługują zarówno treści audio, jak i wideo. Wśród nich można wymienić Kindle i iBooks. Są również dostępne multimedialne książki-aplikacje.

3. W jakim języku czytam?
Nie pomylę się chyba, jeśli przyjmę założenie, że obecnie większość e-czytelników kupuje/ściąga książki nie tylko po polsku, ale również, a może głównie – po angielsku. Wynika to z wciąż niewielkiej liczby tytułów dostępnych u polskich dystrybutorów e-treści.

W samym tylko Kindle Store jest już ponad 500 tysięcy e-książek. Liczba e-publikacji dostępnych w Polsce to kilka tysięcy, ale sytuacja z dnia na dzień się poprawia. Wszyscy z nadzieją czekają na rozpoczęcie sprzedaży e-publikacji przez Empik.com, co może wywołać szybszy przypływ e-treści od wydawców.

Jeśli czytasz po polsku i angielsku, możesz wybrać dowolne urządzenie. Jeśli interesują cię wyłącznie publikacje po polsku, to gdyby należało zdecydować się na kupno teraz, jedynym sensownym wyborem byłby e-czytnik powiązany z polską e-księgarnią.

Właściciele tabletów i telefonów muszą jeszcze poczekać na specjalne aplikacje do kupowania i czytanie polskich e-publikacji. Pracują nad nimi Nexto, Virtualo i Legimi. Miejmy nadzieję, że pojawią się jeszcze w tym roku.

4. Po co czytam?
Jeśli czytasz po to, by uciec od codzienności, odizolować się, zagłębić w innym świecie, wybierz e-czytnik. Ściągniesz na niego tyle książek ile chcesz, a potem możesz zaszyć się tam, gdzie nie dopadną cię problemy życia codziennego.

Jeśli potrzebujesz stałego dostępu do Internetu i znajomych, pewnie zdecydujesz się na tablet. Wyposażony jest w przeglądarkę i aplikacje społecznościowe. Co więcej aplikacje książkowe również mają funkcje pomocne przy dzieleniu się treścią: wysyłanie informacji o książce lub krótkich winietek mailem, na Twittera lub Facebooka.

Gdy czytasz po to, by pogłębić wiedzę, tablet wydaje się urządzeniem idealnym. W każdej chwili możesz rozszerzyć temat poruszany w książce o informacje znalezione w Internecie – bez konieczności zmiany urządzenia.

5. Gdzie zaopatruję się w e-książki?
Pytanie jest ważne, dlatego warto odpowiedzieć sobie również, na jakim etapie się znajdujesz, jeśli chodzi o sposób gromadzenia książek.

To, skąd zaopatrujesz się w e-książki, związane jest z pewnymi ograniczeniami. Jeśli kupujesz je w Amazon, możesz je czytać jedynie na Kindle lub w specjalnych aplikacjach na tablety i telefony. Jeśli w eClicto – na dedykowanym e-czytniku lub komputerze.

Generalnie możesz przyjąć założenie, że e-czytnik powiązany z księgarnią jest jedynym urządzeniem, które zapewnia do niej dostęp. Możesz na nim również czytać pozbawione zabezpieczeń publikacje, dostępne w obsługiwanym przez czytnik formacie.

Jeśli zaopatrujesz się w wielu źródłach, lepszym wyborem jest tablet/telefon. Z reguły dostęp do e-księgarni zapewnia odpowiednia aplikacja (w większości są one bezpłatne). Takie własne aplikacje mają Amazon, Kobo, Barnes&Noble i być może wkrótce, jak wspomniałem wyżej, polskie e-księgarnie.

Wybór urządzenia do czytania e-książek nie należy do łatwych. Ceny nie są zachęcające, podobnie jak liczba dostępnych publikacji. Ale zmienia się to na lepsze – i to szybciej niż mogłoby się wydawać jeszcze kilka miesięcy temu.

Autorem wpisu jest Piotr Kowalczyk, uzależniony od technologii autor opowiadań dla geeków . Do tej pory jego książki zostały pobrane z serwisów self-publishingowych ponad 100 tysięcy razy. Można je kupić m.in. w Kindle Store i Barnes&Noble. Wierzy w książkę elektroniczną i intensywnie ją promuję. Pisze artykuły dla TeleRead,BookBuzzr i Self-Publishing Review. Jest polskim partnerem akcji Read an E-book Week oraz wspiera projekt Author 2.0.


zdjęcie: Mike Licht, NotionsCapital.com

Zobacz więcej wpisów z kategorii: lub otagowanych jako:
comments powered by Disqus