Single Blog Title

This is a single blog caption
4
Sty

Agile i elearning – da się ?

Miałem dzisiaj przyjemność uczestniczyć w ciekawych warsztatach dotyczących User Experience. Jedną z poruszonych kwestii była trudność dopasowania metodologii Agile (stosowanej w tworzeniu oprogramowania) do ciągle bardzo klasycznego projektowania, którego rezultatem jest specyfikacja.

Skłoniło to mnie do zastanowienia się, czy w e-learningu nie jest tak samo i czy metodologie ADDIE, SAVVY nie są czasami przestarzałe.
Przyznam szczerze, że sam dość długo stosowałem klasyczne, wymienione powyżej metodologie, ale ciągle coś mi nie pasowało, więc zafascynowany GTD opracowałem swój indywidualny proces zarządzania, który jak do tej pory działa i przynosi dobre efekty. Niemniej jednak i na niego przyszedł czas, bo też należy do metodologii wodospadowych.

Zapomnieć o wodospadach
Jeśli zarządzacie projektami, akurat ten fragment możecie sobie odpuścić, ale w ramach „misji edukacyjnej” postaram się możliwie prosto wytłumaczyć o co chodzi.
Wyobraźcie sobie rzekę, która spływa kaskadami od źródła, aż do finału podróży w jakimś większym zbiorniku. Nie ma powrotu, nie ma szans na lepsze przepłynięcie danego progu, ani na szczególną poprawę przy kolejnym – generalnie „poszły konie”. Generalnie takie są założenia metodologii wodospadowej. Zakłada ona, że na początku projektu następuje etap planowania wszystkich zadań, następnie iteracje projektowania, tworzenia, testowania i wdrożenia. Nic w tym procesie nowatorskiego, dobrze znamy go z różnych szkoleń zarządzania i projektowania.
Przeanalizujmy jednak ten proces. Okazuje się, że na wstępnym etapie musimy przewidzieć wszystko to, co będzie się działo nawet na samym końcu. Wprowadzamy więc estymacje i bufory, a w zasadzie to wymyślamy, czy jak to się fachowo nazywa, przewidujemy ile zajmie nam wykonanie jakiegoś zadania. Niestety elearning to projekt IT, a te mają to do siebie, że się opóźniają, a to właśnie dlatego, że nie jesteśmy w stanie wywróżyć tego co będzie w przyszłości.
Jednocześnie bardzo dużo czasu poświęcamy na planowanie, analizowanie i tworzenie jak najbardziej szczegółowych planów, które czasami obejmują okresy czasu 2-3 lat (np. w przypadku projektów UE, chociaż ten obszar to kwestia na kilkadziesiąt innych wpisów).
Wracając to sedna sprawy, wszystkie metodologie wodospadowe bazują na założeniach:
– nieomylności estymacji project managera,
– niezmienności wymagań klienta,
– stałości środowiska biznesowego,
– dyspozycyjności i kompletności zespołu,
– trwałości cech produktu (np. innowacyjność, unikalność na rynku),
W przypadku krótkich projektów (2-3 miesiące) powyższe założenia się sprawdzają. Problem pojawia się przy projektach dłuższych, a im dłuższy i droższy projekt tym gorzej.
Okazuje się bowiem, że powyższe założenia okazują się podlegać jednemu jedynemu prawu biznesowemu, które nie podlega dyskusji, a mianowicie: Stała jest jedynie zmiana.
Przecież nie ma osób, które się nie mylą, z racji tego, że zmieniają się realia biznesowe (co nie podlega dyskusji) mogą zmienić się wymagania klienta, a także moce przerobowe w naszym zespole, albo co też się zdarza, na nasz wspaniały i unikalny produkt w postaci szkolenia online może już czekać konkurencja, do tego mocno dofinansowana i nie pomoże nam nawet okrzyk: This is Spaaarta!

 
Podsumowując bardzo często jedno lub kilka z założeń projektu nie wytrzymuje konfrontacji z rzeczywistością dezaktualizując plan, dlatego też bardzo ciężko mi uwierzyć w to, że ktokolwiek używa (lub udaje, że używa) wodospadów. Biorąc na przykład metodologię ADDIE, która dzięki swojej łatwości przekazu i niskiemu skomplikowaniu święci triumfy, wywodzi się ona z lat siedemdziesiątych, a mało kto miał wtedy pojęcie o tym jak robić elearning, zwłaszcza przy jego dzisiejszym skomplikowaniu i wachlarzu rozwiązań.

Wypada więc sobie zadać pytanie, czy będziemy w tej walce jak król Leonidas i jego żołnierze nieugięcie trzymać się planu i szlachetnie damy się zapędzić w kozi róg, a następnie wyrżnąć przez własne założenia, czy raczej odstąpimy innym miejsce w mitach o zarządzaniu projektami i spróbujemy być elastyczni, zwinni, agile.

Ponieważ nie czuję się jeszcze na siłach, żeby zaprezentować rozwiązanie, które czai mi się w głowie, pytam mądrzejszych od siebie na forum: http://www.goldenline.pl/forum/2115818/zarzadzanie-projektem-e-learningowym


Zobacz również:

Podobało Ci się? Chcesz więcej?

Zostaw swój e-mail, bardzo chętnie przypomnę Ci o nowych treściach, a przy okazji dostaniesz e-booka o elearningu.

Poprzednie newslettery możesz znaleźć na stronie archiwum.

* indicates required