Single Blog Title

This is a single blog caption
27
Sie

Kalkulator w komórce – komórka w kalkulatorze

Znowu się będę czepiał, ale to już chyba taka natura. Chociaż w zasadzie nie chcę się czepiać, a raczej podzielić się pewnymi przemyśleniami.

Zastanawiam się dość intensywnie, jaki jest aktualny potencjał korzystania z kalkulatorów.
Cała sprawa zaczęła się od serwisu kalkulatory.pl na łamach którego promowane są  kalkulatory Casio. Nie mam oczywiście nic przeciwko, bo z punktu marketingu znacznie fajniej przeglądać serwis o matematyce, niż katalog z kalkualtorami. Chociaż może nie, katalogu z kalkulatorami po prostu bym nie oglądał.

Uśmierciłem kalkulator
Wracając jednak do samej idei, moim zdaniem promowanie wykorzystania kalkulatorów jest troszkę spóźnione, lekko licząc o jakieś 10 lat. Pamiętam, że pierwszego kalkulatora faktycznie potrzebowałem na 1 roku studiów inżynierskich i faktycznie padło na Casio, bo funkcji miał dużo, liczył całki (gasnąc na kilka minut) i równania, macierze też mu szły nieźle, był ok. Problem w tym, że moment po tym pojawił się MathCad i MatLab, a kalkulator poszedł do szuflady i już nigdy z niej nie wyszedł, nie tylko przez to, że wylałem na niego octan etylu i się biedakowi rozpuściły klawisze. Okazało się, że są narzędzia, które działają lepiej, szybciej sprawniej.

Zakładając, że świad od tego czasu poszedł trochę do przodu, samoloty są szybsze, samochody tańsze, w komórkach mamy internet, GPS-a, i procesory, o których kiedyś można było pomarzyć tłucze mi się po głowie już od dłuższego czasu wspomniane pytanie: Po co te kalkulatory?

Jazda po bandzie
I niestety teraz „pojadę po bandzie”. Wyobrażam sobie taką sytuację, że kalkulatory się po prostu przestały sprzedawać, trzeba było wstrzymać linie produkcyjne, przerzucić się na aparaty cyfrowe, telefony i ciągle dobrze sprzedające się zegarki. Nieszczęsne kalkulatory zalegają więc w magazynach, zainteresowanie jest małe, za magazyn trzeba płacić, baterie się starzeją, coraz więcej sprzętu nie nadaje się do użycia, więc…
(aż tu nagle) ktoś postanawia je sprzedać po cenie produkcji, więc wszelacy dystrybutorzy rzucają się na łatwy (oby) łup i wymyślają działania marketingowe i promocyjne, które pozwolą zarobić więcej na produkcie, który i tak już sprzedają od lat.
Oczywiście nie ma w tym nic złego, warto tylko zapytać „Quo vadis?” i jakie będą tego efekty. Na wspomnianym portalu oczywiście o tym nie przeczytamy, gdyż ważne dla kalkulatorów daty kończą się na roku 2006 i informacji o sprzedaży miliarda sztuk, ale to było ponad 4 lata temu. Rozumiem, że kalkulatory są tanie. Podejrzewam, że za 20 zł jestem w stanie kupić urządzenie, które nawet dla początkującego inżyniera będzie wystarczające. Jasnym jest dla mnie również to, że liczą i że są stosunkowo niewielkie, a także to, że bez problemów można go mieć w plecaku.

Jednak z perspektywy ostatniej dyskusji na temat netbooków, z której sporo się nauczyłem i wiele kwestii zrozumiałem, zmieniając trochę swoje podejście (wychodząc po części z założenia, że tylko krowa nie zmienia zdania) staram się ich potencjał zestawić z kalkulatorami. No nie da się, szkoda się starać.
Schodzę więc o poziom niżej, bo przecież netbook jest w porównaniu z kalkulatorem duży i niewygodny (sic!) no i tam znajduję telefon komórkowy.

Gdzie idziesz Ludwiku i… Sabo
Okazuje się, że faktycznie, standardowo dostępny kalkulator jest słaby, ma jedynie podstawowe funkcje i do „wielkiej matematyki” się nie nadaje. Wpisując jednak frazę „scientific calc for symbian” bez problemu znajduję darmowy kalkulator naukowy, a gdybym pogrzebał dłużej zapewne znajdę coś jeszcze lepszego.
No ale zacząłem szukać czegoś „na czasie” i z potencjałem, a jednocześnie czegoś co będzie konkurencyjne cenowo, najlepiej dostępne za darmo.

Wahałem się chwile, czy nie zostanę okrzyknięty Apple-Fan-Boyem, ale co mi tam…
Produkt: iMatlab
Cena: 0 zł
Działanie:

Patrząc na to, zapytam jeszcze raz… Po co mi ten kalkulator?

…chyba że jako kurzozbieracz vel durnostójka to wybrałbym ten ze zdjęcia na górze Kalkulator Curta strasznie mi się podoba – istny Steampunk


Zdjęcie pochodzi z serwisu Wikipedia.pl i jest to 

Kalkulator ten jest małym, mechanicznym kalkulatorem, stworzonym przez Curta Herzstarka w 1948 roku. Curt Herzstark stworzył projekt kalkulatora będąc w obozie w Buchenwald. Herzstark przetrwał obóz i po drugiej wojnie światowej wyjechał do Liechtensteinu, gdzie dokończył swoje dzieło. Kalkulatory Curta długo były najlepszymi poręcznymi kalkulatorami, dopóki nie zostały zastąpione kalkulatorami elektronicznymi. Ich przewagą nad innymi urządzeniami liczącymi były kieszonkowe wymiary, prosta i szybka obsługa wielu działań, a także duża dokładność. Wyprodukowano 80 000 sztuk Typu I oraz 60 000 sztuk Typu II. Ostatni kalkulator Curta został wyprodukowany w listopadzie 1970 roku.

Podobało Ci się? Chcesz więcej?

Zostaw swój e-mail, bardzo chętnie przypomnę Ci o nowych treściach, a przy okazji dostaniesz e-booka o elearningu.

Poprzednie newslettery możesz znaleźć na stronie archiwum.

* indicates required